O małżeństwie kapłanów

1. Zakazując małżeństwa duchownych i boski stan kapłański obciążając stałym bezżeństwem, postąpili zdradliwie, bez żadnej uczciwej przyczyny, i w tym dokonali dzieła antychrysta, tyranów i najgorszych niegodziwców, i stworzyli powody do wielu strasznych, wstrętnych, niezliczonych grzechów szpetnych chuci, w których ci dotąd się tarzają.

2. Jak zaś ani my nie mamy, ani oni nie mają mocy, aby z mężczyzny zrobić kobietę lub z kobiety mężczyznę, lub różnicę między płciami zatrzeć, tak i oni nie mają mocy, aby stworzenia Boże rozdzielać, rozłączać i zabraniać, by w małżeństwie uczciwie wspólnie mieszkali i żyli.

3. Dlatego nie chcemy godzić się na haniebne ich bezżeństwo i nie będziemy go także tolerowali, lecz chcemy mieć wolność zawierania małżeństwa, jak je sam Bóg zarządził i ustanowił: Jego dzieła ani nie chcemy zrywać, ani obalać, ani mu przeszkadzać. Paweł bowiem powiada (I Tym. 4, 1-3), że zabranianie małżeństwa jest nauką diabelską.