O spowiedzi

1. Chociaż absolucja i władza kluczy również jest ustanowioną w Ewangelii przez samego Chrystusa pociechą i pomocą przeciwko grzechowi i obciążonemu sumieniu, nie należy bynajmniej w Kościele znosić spowiedzi i absolucji, zwłaszcza z powodu sumień niewyrobionych i bojaźliwych i z powodu młodzieży nieokiełznanej i swawolnej, aby móc ją przesłuchiwać, wybadywać i pouczać w nauce chrześcijańskiej50.

2. Wyliczanie grzechów zaś powinno się pozostawić wolnemu uznaniu każdej, poszczególnej jednostki, co chce, a czego nie chce wyliczyć. Dopóki bowiem jesteśmy w ciele, nie skłamiemy, gdy wyznajemy i powiadamy: „Nędznyż ja grzesznik, a grzechów moich jest wiele". "Czuję inny zakon w członkach moich..." itd. (Rzym. 7, 23-24). A ponieważ absolucja pojedyncza, prywatna wywodzi się z urzędowej, władzy kluczy, nie należy jej zaniedbywać, lecz jak najwyżej ją poważać, jak i inne służby chrześcijańskiego Kościoła powinny być wysoce poważane.

3. A w tych sprawach, które dotyczą Słowa mówionego i zewnętrznego, należy mocno trzymać się tego, że Bóg nikomu nie udziela Ducha czy swojej łaski, jak tylko przez Słowo i wraz ze Słowem zewnętrznym, które udzielanie Ducha poprzedza, byśmy w ten sposób obronili się przed "urojeńcami", to znaczy przed ludźmi niespokojnego ducha, którzy się chełpią, że mają Ducha przed zwiastowaniem Słowa i nawet bez Słowa, i dlatego oceniają Pismo św. jako słowo ust (tj. mówione), i wykręcają je, i przekręcają według własnego upodobania, jak to czynił (Tomasz) Münzer52 i czyni wielu innych do dziś dnia, którzy chcą wyraźnie rozróżniać między Duchem i literą, a nie znają ani jednego, ani drugiego i nie wiedzą, jakie zająć stanowisko.

4. Cóż na to rzec? Chyba to, że również papiestwo jest po prostu czystym urojeniem, skoro papież chełpi się tym, że wszystkie prawa mieszczą się; w skrzyni jego serca53 i cokolwiek on w Kościele wymyśli i nakaże, ma to charakter duchowy i jest sprawiedliwe, chociażby ustanowił i nakazał coś ponad Pismo św. i przeciwko Pismu św. oraz słowu mówionemu54.

5. To zaś, ogólnie biorąc, jest ten stary szatan i wąż, który także Adama i Ewę wprawił w zachwycenie i odwiódł od zewnętrznego Słowa Bożego do "urojenia" i do własnych poglądów, czyli czegoś, czego wszak sam dokonał przez inne zewnętrzne słowa.

6. Podobnie i dzisiaj nasi urojeńcy potępiają Słowo zewnętrzne, a jednak sami nie milczą, lecz napełniają świat gadulstwem i piśmidłami, jak gdyby rzeczywiście Duch nie mógł przyjść przez pisma i słowo mówione apostołów, lecz przychodził dopiero przez ich słowa i pisma. Dlaczegóż więc nie zaniechają swoich kazań i swojego pisarstwa, ażeby sani Duch przyszedł do ludzi bez ich pism i przed ich pojawieniem się, ale chełpią się, że otrzymali Ducha bez kazania Pism świętych? Lecz o tym już nie czas i miejsce dalej siej rozwodzić, gdzie indziej już dostatecznie o tym powiedzieliśmy.

7. Albowiem także ci, którzy przed ochrzcztext-align: jquot;.ustifyeniem, wierzą lub w czasie Chrztu zaczynają wierzyć, wierzą dzięki poprzedniemu zewnętrznemu Słowu, tak jak dorośli; słyszą bowiem, że "Kto uwierzy i ochrzci się, zbawiony będzie" (Mar. 16,16), i chociaż początkowo nie wierzyli, po dziesięciu latach otrzymali Ducha i przyjęli Chrzest.

8. Według Dziejów Apostolskich (r. 10): Korneliusz długo przedtem, słyszał wśród Żydów, że ma przyjść Mesjasz, przez którego miał być usprawiedliwiony przed Bogiem, zanosił też miłe Bogu modlitwy i składał jałmużny płynące z wiary (stąd też Łukasz zwie go sprawiedliwym, nabożnym i bogobojnym), a jednak bez owego uprzedniego Słowa i bez słyszenia o nim nie mógł wierzyć i być sprawiedliwym. Piotr zaś otrzymał nakaz, aby mu wyjawił, że Mesjasz, [co do którego dotąd wierzył, że ma dopiero przyść] już przyszedł, aby jego wiara w Mesjasza mającego przyjść nie trzymała go w niewoli u zatwardziałych i niewierzących Żydów, lecz aby wiedział, że ma być zbawiony przez Mesjasza już przybyłego, i by nie zapierał się go wespół z motłochem żydowskim ani go nie prześladował itd.

9. Co te liczne słowa znaczą? Streszczając powiemy: "Urojenie" tkwi w Adamie i jego synach od pierwszego upadku aż do końca świata, zaszczepione i wlane w nich przez starodawnego smoka w postaci jakiegoś jadu, i jest zarodzią, siłą, życiem i mocą wszystkich herezji i papiestwa, i mahometanizmu.

10. Dlatego winniśmy stale trwać przy tym, że Bóg nie chce z nami obcować inaczej, jak tylko przez Słowo mówione i sakrament, i że to, co bez Słowa i sakramentów w swojej chełpliwości podaje się za Ducha, jest samym diabłem.

11. Albowiem Bóg nawet Mojżeszowi zechciał ukazać się w krzaku gorejącym i w mówionym Słowie (II Mojż. 3,2). I żaden prorok, czy to Eliasz, czy Ełizeusz, nie otrzymał Ducha bez Dekalogu, czyli bez Słowa mówionego.

12. A Jan Chrzciciel nie został poczęty bez uprzedniego słowa Gabriela (Łuk. 1,13-20) i nie poruszył się w łonie matki bez słpwa Marii (Łuk. 1,41). 13 Piotr zaś powiada: "Prorocy mówili nie z ludzkiej woli, lecz jako natchnieni Duchem Świętym święci Boży ludzie, którzy nie byli świętymi bez słowa zewnętrznego ani nie byli pobudzeni do prorokowania przez Ducha Świętego jako nieświęci czy pospolici, lecz byli świętymi, gdy przez nich przemawiał Duch Święty" (II Piotra 1,21; Dz. Ap. 28,25).