Artykuły w kategorii "Kościół"

„Phoebe : A role Model for Deaconesses” , Women Pastors ?,

FEBE Z KORYNTU WZOREM DLA DZISIEJSZYCH DIAKONIS

URZĄD ŚWIĘTEJ SŁUŻBY - UGRUNTOWANY NA EWANGELII        

            Doktryna luterańska opiera się na biblijnym nauczaniu trzymającym się mocno zasady sola scriptura. Czego zatem uczy Pismo Święte odnośnie ordynacji kobiet, zagadnienia stawiającego przed nami coraz to nowe wyzwania? W pamflecie "What About"[1], wielebny prezes LCMS A.L. Barry stwierdza: "Pan uczy nas poprzez swoje Słowo, że kobietom nie powierzono odpowiedzialności służenia Kościołowi w charakterze duszpasterzy", a następnie przytacza dobrze znane fragmenty z 1 Listu do Koryntian (13: 33-34, 37) oraz 1 Listu do Tymoteusza (2:11-12; 3:1-2), w których Paweł przekazuje "nakazy" odnośnie roli kobiet w Kościele. Tym kilku wersetom poświęcono niezliczone badania językowe oraz powstało na ich temat wiele książek, napisanych zarówno przez zwolenników, jak i przeciwników ordynacji kobiet którzy starali się udowodnić swoje racje. Barry podsumowuje pisząc, że "Kościół, który pragnie pozostać wierny Słowu Bożemu nie może zgodzić się na wyświęcanie kobiet do urzędu pastorskiego". Pogląd ten jest całkowicie zgodny z Pismem Świętym, ale, wraz z niemalże wszystkimi publikacjami na ten temat, zaczyna się i kończy Zakonem. Luter stwierdził: "bez Ewangelii Zakon jest czymś szkaradnym i okrutnym"[2] Być może jedną z przyczyn kontrowersji w kwestii ordynacji kobiet stanowi trudność, z jaką przyjmuje się argumentacje oparte na Zakonie przedstawiane przez przeciwników ordynacji kobiet. Żyjemy w wolności Ewangelii, a zatem ważne jest, by zrozumieć, z perspektywy Ewangelii ustanowienie przez Boga Urzędu Świętej Służby jako urzędu, który ma być sprawowany przez mężczyzn.

            Ewangelia stanowi Boży dar zbawienia, nie przyznany nam za nasze zasługi czy wartość, ale poprzez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Zanim jeszcze stworzył człowieka, Bóg wiedział, że jego stworzenie upadnie (Ps. 139:15-16). Jego porządek stworzenia obowiązywał zatem zanim jeszcze tchnął życie w Adama (Ef. 1:4-10; Mat. 25:34; Heb. 4:3; Obj. 13:8). Porządek zbawienia obejmował natomiast to, że Boży Syn, Jezus Chrystus przyjdzie w ciele jako mężczyzna, drugi (1 Kor. 15:21-22, 44-49) i doskonały Adam (Rzym. 5:14) i odda swoje życie za Oblubienicę, Swój Kościół (Mat. 9:15; Jana 3:219; Ef. 5:23-32; Obj. 9:7-9; 21:2). Mamy cudownego, kochającego Boga i niebiańskiego Ojca! Stworzył nas wiedząc, że nie oprzemy się diabelskiej pokusie i wiedząc, że będzie musiał poświęcić swojego Jedynego Syna jako okup za nas (Mat. 20:28; Marka 10:45).

            Boży porządek stworzenia opierał się zatem na tym, co miało się objawić, gdy Słowo stało się Ciałem (Jana 1:14). Porządek stworzenia nie zdeterminował porządku zbawienia; jest raczej odwrotnie. W stworzeniu, Bóg przekazał zwierzchnictwo i autorytet mężczyźnie, Adamowi (Rdz. 1:26), w świetle faktu, że Chrystus, Głowa (Oblubieniec) swojego Kościoła, przyszedł na świat jako mężczyzna. Jak wskazuje William Weinrich, wszystkie postacie Starego i Nowego Testamentu, funkcjonujące jako "typy odkupieńczych celów Boga w Chrystusie są postaciami męskimi": Adam, Abraham, Mojżesz, Dawid, syn pierworodny, baranek paschalny, kozioł ofiarny. Również i "sam Chrystus, na którego wskazują wszystkie powyższe typy, przyjął ludzką naturę w „trybie” męskim istoty ludzkiej."[3] "Jezus kontynuuje swoją posługę w tych i przez tych, którym ją zleca,"[4] zgodnie z potwierdzeniem zawartym w Jana 20:22nn. Poprzez święty urząd ustanowiony przez Chrystusa otrzymujemy dary słyszenia tego, co mówi sam Chrystus (Łk 10:16), otrzymujemy rozgrzeszenie od samego Chrystusa (Mat. 16: 19-20; Jana 20: 21-23), jesteśmy nauczani i chrzczeni przez samego Chrystusa (Mat. 28: 16-20; por. Marka 16: 15-16) oraz otrzymujemy Wieczerzę Pańską od samego Chrystusa (1 Kor. 1:23-25)[5]. Bóg Ojciec objawił się nam przez swego wcielonego Syna (mężczyznę) (Jana 14:9-11). Męskość Jezusa jest czymś fundamentalnym dla jego roli wcielonego Zbawiciela i stanowi kwestię biblijnego objawienia"[6]. Wspaniałym darem jest, że urząd, który należy do Chrystusa, przez który udziela On swojej łaski, jest sprawowany przez mężczyzn!

            Jeżeli Urząd Świętej Służby zarezerwowany jest wyłącznie dla mężczyzn, to, czy istnieje możliwość, by kobiety mogły służyć w Kościele? Święty Paweł, tak często cytowany w kontekście zastrzeżenia powyższego urzędu dla mężczyzn, "sam pokazuje nam, że jest całkowicie przekonany o błogosławieństwie, które pobożne kobiety przynosiły Kościołowi Apostolskiemu"[7] Zdaniem Rogera Grysona, "nie ma wątpliwości, że Paweł często korzystał ze współpracy kobiet znoszą apostolskie trudy oraz że kobiety okazywały się nie mniej gorliwe w szerzeniu Dobrej Nowiny od mężczyzn"[8] Paweł wymienia kilka kobiet wśród tych, których nazywa swoimi "współpracownikami "(τους συνεργο?ς μου) w Liście do Rzymian 16, a którzy wraz z nim "trudzili się w Panu".

            Jedną z możliwości objęcia przez kobiety konsekrowanej posługi w Kościele Luterańskim Synodu Missouri (LCMS) jest urząd diakonisy, ustanowiony przez Kościół, by wzmocnić i wspierać Urząd Świętej Służby i towarzyszyć wiernym w sprawowaniu nadanych im przez Boga powołań. Luterańska diakonisa jest powoływana i posyłana przez Kościół w celu zapewnienia opieki dla różnych powołań i zadań, ze szczególnym naciskiem na:

 • okazywanie chrystusowego współczucia poprzez pełnienie uczynków miłosierdzia;

 •  zapewnianie opieki duchowej dla więźniów, osób niedołężnych i innych  potrzebujących oraz

 •  nauczanie prawd wiary, zwłaszcza wśród kobiet, młodzieży i dzieci.

            Podejmując się powyższych działań diakonisa wydaje świadectwo o chrześcijańskiej wierze i prowadzi innych do Słowa i Sakramentów sprawowanych przez Urząd Świętej Służby.

            Wielu pisarzy wiąże korzenie urzędu diakonisy z Febą, o której mówi Paweł w Rz. 16:1-2, ponieważ jedno ze słów, których Paweł używa, by ją opisać to właśnie δι?κονον, które w niektórych angielskich przekładach transliterowane jest jako "diakon". Czy Febe rzeczywiście sprawowała urząd diakonisy, czy też pomagała w sposób nieformalny, jej wsparcie dla apostoła Pawła i zboru w Kenchrach można analizować jako modelowe dla tożsamości diakonów i sposobu, w jaki współczesna diakonisa powinna zapewniać wsparcie dla Urzędu Świętej Służby i Ciała Chrystusa, którym jest Kościół[9].

FEBE Z KORYNTU SIOSTRA, POMOCNICA I PATRONKA

            Kim właściwie była Febe? Jedyne informacje, której o niej posiadamy znajdują się w Rzym. 16:1-2. Paweł zdradza nam, że mieszkała ona w Kenchrach, wschodnim porcie morskim Koryntu. Korynt trzymał się rzymskich wzorców kulturowych, co sugeruje, że Febe mogła mieć więcej możliwości osiągnięcia wysokiego statusu społecznegoniż kobiety w pozostałych rejonach Grecji. Większość komentatorów zwraca szczególną uwagę na trzy słowa, których używa Paweł, by opisać status Febe[10]. Po pierwsze, jest ona przedstawiana jako „nasza siostra” (την ?δελφ?ν ημ?ν). Zwykle oznacza to siostrę „w Chrystusie”, a nie rzeczywistego krewnego. Pogląd ten wydaje się potwierdzać jej pogańskie imię, wskazujące na to, że prawdopodobnie była ona poganką, która została chrześcijanką". Według Joan Campbell, "Paweł identyfikuje Febę jako naszą siostrę" (Rz 16, 1), by podkreślić, że współdzieli ona intymną więź z każdym członkiem ugrupowania Jezusa, bez względu na jego miejsce zamieszkania. Jako uczennica Jezusa, jest ona jedną z nich, ich siostrą. Z tego powodu, zasługuje na miłość i troskę, które stanowią wzajemny obowiązek biologicznego rodzeństwa"[11].

            Znacznie więcej kontrowersji wywołuje znaczenia kolejnego określnika, tj. δι?κονον. W niektórych angielskich przekładach, słowo to transliteruje się jako "diakon". Nie ma zgodności, czy odnosi się ono do urzędu diakona, zdefiniowanego w Fil. 1:1. Niektórzy komentatorzy sugerują, że użycie frazy οδσαν [κα?] δι?κονον της εκκλησ?ας της ?ν Κεγχρεα?ς ("będąc również ze zboru w Kenchreach"[12]), sugeruje, że w Rz. 16:1 "diakon" określa uznaną rolę przywódczą, status, lub urząd posługi "kościoła w Kenchreach"[13]. Inni sugerują, że określenie to odnosi się do roli, którą odgrywała Febe w reprezentowaniu Pawła przed Rzymianami [14] lub pomocy, której udzieliła jako προστ?τις[15], trzeci określnik. Niezależnie od tego, okazuje się, że Febe odgrywała ważną rolę w dziele niesienia pomocy kościołowi i wspieraniu posługi Pawła.

            Słowo προστ?τις nie występuje nigdzie indziej w Nowym Testamencie, występują zatem pewne wątpliwości, co do jego dokładnego znaczenia. Jednakże formy czasownika odpowiadającego rzeczownikowi προστ?τις znajdują się w Nowym Testamencie i odnoszą się do "sprawowania roli przywódczej[16]" sugeruje, że προστ?τις może być terminem, który stosowany jest dla określenia kogoś sprawującego władzę[17] Może być również używany do określenia patrona lub dobroczyńcy[18]. Tak więc użycie tego terminu wskazuje że Febe cieszyła się uznaniem (stała prawdopodobnie wyżej w hierarchii społecznej niż Paweł19) i prawdopodobnie posiadała środki finansowe pozwalające jej wspierać osoby prywatne lub instytucje. Potwierdza to wyróżnienie Pawła, wymienia on siebie wśród tych, którym pomogła Febe (Rzym. 16:2). Teodoret z Cyru, pisząc na początku V wieku, określa patronat Febe jako "gościnność i ochronę", wskazując na swoje zrozumienie "funkcji patronatu jako troski płynącej od osoby znajdującej się wyżej w hierarchii społecznej od jego odbiorcy"[19]. Kilku autorów szuka podobieństw pomiędzy rolą Febe jako dobroczyńcy i działalnością jednego z jej współczesnych, Junii Teodory z Koryntu pierwszego wieku[20]. Praca Junii została opisana słowem pokrewnym od προστ?τις, który zostało zastosowane w odniesieniu do Febe[21]. Patronat Junii, zgodnie z zapisami w dokumentach z pierwszego wieku, uwzględniał świadczenie gościnności w jej własnym domu dla Lycjan podróżujących przez Korynt oraz odpowiednie nastawianie władz rzymskich do ich kwestii[22]. Zapisy dotyczące Junii wskazują, że bogate kobiety mogły i zajmowały wpływowe pozycje w społeczeństwie za życia Pawła. W związku z tym, oraz na podstawie opisu Febe jako προστ?τις, uzasadnione jest założenie, że Febe wykazywała się dobroczynnością i była patronką chrześcijańskich wierzących w Kenchrach jak również samego Pawła[23].

Chociaż te dwa krótkie wiersze to jedyny opis Febe, można się z nich wiele nauczyć o tożsamości diakonisy.

            Przyjrzyjmy się najpierw terminowi: "siostra". W społeczeństwie biblijnym uznawano dwie osoby za rodzeństwo tylko wtedy, gdy miały tego samego ojca (współna biologiczna matka nie determinowała relacji rodzeństwa)[24]. Ponieważ jest mało prawdopodobne, że Febe była krewną Pawła, jej relacja „siostry” wynika z jej chrztu, przez który otrzymała nową tożsamość członka Ciała Chrystusowego, którym jest Kościół i przyjęcia jako dziecka Bożego. Członkowie pierwszego kościoła mieli "odnosić się do siebie z miłością biologicznych braci i sióstr ... znajdujących się pod opieką jednego Ojca, Boga"[25]. "W ten sposób pierwsi chrześcijanie zdawali się myśleć o kościele nie jako substancji, rzeczy albo  instytucji, ale jak o osobie lub związku, pełnego komunikacji występującej między Ojcem, Synem i Duchem. Ta relacja, komunikacja, to nieustanne dzielenie się życiem, które istnieje wiecznie w Trójjedynym Bogu jest doświadczane [dzisiaj] przez Kościół w jego liturgicznym życiu sakramentalnym. To właśnie jest leitourgia[26].

            Jak Febe była siostrą dla Pawła i członków kościoła w Kenchrach, współczesne diakonisy są siostrami wszystkich członków rodziny Bożej. W związku z tym, dzielą one intymną więź ze wszystkimi, którym służą, okazując im tę samą miłość, którą ofiarowaliby biologicznemu rodzeństwu. Ze względu na tę więź miłości, diakonisa zajmuje się troskami tych członków Bożej rodziny, którym służy, rozpoznając potrzeby i spełniając uczynki miłosierdzia, mające je zaspokoić. Miłosierdzie zaczyna się i kończy u Boga. Uczymy się prawdziwego znaczenia miłosierdzia w Jego bezpłatnym darze zbawienia, wywalczonym dla nas nie przez wzgląd na jakąkolwiek zasługę czy wartość z naszej strony, ale przez cierpienia, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Odnosząc się do Febe po pierwsze jako do „naszej siostry”, Paweł mocno umiejscawia podstawy jej działania w sakramentalnym życiu Kościoła, gdzie otrzymuje ona dary Bożego Słowa i Sakramentu z rąk swojego duszpasterza i na którego wskazuje innym, by też mogli otrzymać te dary.

            Drugi termin, δι?κονον, może być tłumaczony, w sensie ogólnym, jako "sługa/służebnica". W społeczeństwie greckim, w którym funkcjonowała Febe, służbę uznawano za zajęcie niegodne, mężczyźni rodzili się, by rządzić, a nie służyć[27]. Jezus jednak odwrócił ten porządek, przychodząc, by służyć, a nie by jemu służono, składając swoje życie za wszystkich (Mat. 20:28). Ciało Chrystusa, Kościół, został powołany, by sprawować Jego służbę miłości wobec innych, a Febe stanowi ucieleśnienie życia w służbie, w diakonii. „Diakonia” to kościół, który otwiera się na świat.  Komunikacja Ojca z Synem, a za pośrednictwem Syna z kościołem, jest teraz przekazywana światu przez diakonię lub służbę Kościoła... Leitourgia - nasz udział w trynitarnym życiu Boga – nawołuje Kościół do życia oddającego się w ofierze światu[28]. Dla diakonisy, posługa nie jest czymś, co wykonuje; stanowi ona jej tożsamość. Podkreśla to Paweł odnosząc się do Febe nie jak do kogoś sprawującego posługę, ale jako δι?κονον. W ten sposób zwraca on uwagę przede wszystkim na jej tożsamość, a nie zadania czy obowiązki, które wykonuje. "Diakonia to nie tylko akt woli lub zewnętrzna funkcja, która jest sprawowana, diakonia to raczej tożsamość, stosunek do świata, uzupełniający ekonomię Ewangelii.... Bycie diakonisą określają nawiązywane relacje w stosunku do kościoła, duszpasterza, osób znajdujących się pod jej opieką[29]".

            Diakonia jest równie istotna dla życia Kościoła, co leitourgia. James Bushur wskazuje na trzy konsekwencje dla leitourgia, gdy staje się ona oddzielona od diakonia[30]:

1. Ewangelia staje się abstrakcyjna i nie posiada żadnej konkretnej rzeczywistości. Miłość i sprawiedliwość otrzymana przez Kościół od Boga nigdy nie są okazywane przed światem ani komunikowane bliźniemu. Golder sugeruje, że działo się tak w kościele jego czasów, wskazując, że Kościół "uznał za mniej ważne takie sprawy doczesne, jak fizyczne dobro biednych, chorych, wdów i sierot, więźniów, itp, na rzecz swoich duchowych zainteresowań) a organizacje kościelne zbyt często zapominają, że Sędzia Świata powie w ten wielki dzień: "Byłem głodny, a daliście Mi jeść, byłem spragniony, a daliście Mi pić. Byłem przybyszem, a przyjęliście mnie; nagi, a przyodzialiście mnie: Byłem chory, a odwiedziliście mnie; Byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie" lub odwrotnie. (Mt. XXV, 35, 36)[31]"

2. Życia Kościoła sprowadza się do konsumpcjonizmu prowadzącego do indywidualizmu, które zauważamy wokół siebie dzisiaj. Nie jest to jednak znak wyłącznie naszych czasów; nawet uczniowie Jezusa byli zainteresowani sobą i własnym statusem, ubiegając się o wysokie stanowiska w królestwie Chrystusowym (Mk 10:35-37) i kłócąc się między sobą nie jeden raz o to, który z nich jest największy (por. np. Łukasza 9:46; 22:24). Znamienne jest, że "Jezus reaguje na ich spór mówiąc o wielkości w królestwie Bożym w kontekście służby - usługiwania przy stole: "Bo kto jest większy, ten, który pochyla się [przy stole] czy ten, kto służy? (Łk 22:27; τ?ς γ?ρ με?ζων, ? ?νακε?μενος ? ? διακ?νων ... )[32]"

3.  Kościół traci swoje powiązanie ze światem, poziomy wymiar swojej społeczności. Diakonisa nie czeka, aż inni się przyjdą do Kościoła, wychodzi raczej na zewnątrz rozszerzając ręce chrystusowego miłosierdzia do potrzebujących. Może ona, na przykład, zajmować się dostarczaniem posiłków; odwiedzaniem chorych, samotnych i cierpiących; pomocą ubogim w znajdowaniu potrzebnych im środków; organizowaniem opieki i oferowaniem współczucia; nauczaniem kobiet i dzieci; lub po prostu byciem obecnym i wysłuchiwaniem tych, którzy chcą się czymś podzielić. Diakonisa jest przygotowana do rozpoznawania potrzeb. Służąc obok pastora, korzysta ze swoich umiejętności i teologicznego przygotowania, by urzeczywistniać troskę wcielonego Chrystusa, wskazując na światłość chrystusową poprzez swoją obecność, pobożność i modlitwy, a tym samym wskazując na kościół, w którym pastor udziela chrystusowego miłosierdzia za pośrednictwem darów Słowa i Sakramentów[33].

            Trzeci termin, którego Paweł używa do opisania Febe to προστ?τiς. Jak już wspomniano wcześniej, to trudne pojęcie zawiera w sobie konotacje patrona, dobroczyńcy lub pomocnika. Można z tego wnioskować, że Febe kontynuuje tradycję kobiet wspierających Jezusa i Jego uczniów poprzez udzielanie im z własnych dóbr. Oczywiście większość współczesnych diakonis nie jest w stanie zapewnić tego typu pomocy. Jednak diakonisa może iść za przykładem Febe, nie stroniąc od pokornej służby dla innych. Nie ma dla niej zadania zbyt przyziemnego, bez względu na jej status społeczny. Ponadto diakonisa, poprzez własny przykład i nauczanie, może prowadzić do kościoła w okazywaniu miłosierdzia wcielonego Chrystusa innym. Febe stanowiła z pewnością obraz pokornej służby, za którą została pochwalona przez Pawła.

ROLA FEBE JAKO DORĘCZYCIELKI LISTU

            Pawłowa rekomendacja Febe sugeruje, że mogła być ona doręczycielką listu do Rzymian, możliwość, której poświęcono pozostałą część niniejszego artykułu[34]. List do Rzymian został uznany za największe dzieło teologiczne Pawła[35]. Marcin Luter określił go światłem oświetlającym całe Pismo Święte, a Filip Melanchton widział w nim kompendium chrześcijańskiej doktryny[36].

Bardzo prawdopodobne jest, że Paweł napisał list do Rzymian, by przedstawić się przed swoją planowaną wizytą, która miała stanowić wstęp do planowanej podróży misyjnej do Hiszpanii. Rzymscy chrześcijanie rozwinęli się niezależnie od Pawła i nie zawsze postrzegali pewne zagadnienia w ten sam sposób[37]. Tak więc List do Rzymian stanowi ekspozycję pawłowego stanowiska teologicznego przed odbyciem wizyty[38]. Ponadto sugeruje się, że List Pawła jest skierowany szczególnie do tych chrześcijan w Rzymie, którzy sprzeciwiali się jego Ewangelii, ponieważ nie chcieli przyjąć, że Żydzi i poganie powinni łączyć się w wolnym od zakonu, opartym wyłącznie na wierze życiu w Chrystusie[39]".

ROLA DORĘCZYCIELA LISTU

            To oczywiste, że List do Rzymian jest bardzo ważny list, i, jak w przypadku wszystkich listów Pawła, apostoł chciał zapewnić jego bezpieczne doręczenie. W czasach, gdy Paweł pisał, brak było zorganizowanego systemu pocztowego dla korespondencji prywatnej, choć system taki istniał oczywiście dla oficjalnej korespondencji państwowej. Prywatni obywatele musieli szukać innych sposobów dostarczania listów. Bogaci mogli wysłać swoich niewolników lub skorzystać z niezależnych posłańców. Każdy, kto wyrusza w podróż, może otrzymać listy - członkowie rodziny, przyjaciele, kupcy, przejeżdżający turyści, żołnierze[40]. To, że faktycznie funkcjonowała kultura pisania listów opierało się m.in. na tym, że "każdy podróżny był również (przynajmniej potencjalnie) listonoszem[41]". Im ważniejsze było przesłanie listu, tym bardziej wiarygodny musiał być jego doręczyciel.

            Wielu badaczy sugeruje, że często doręczyciel listu spełniał ważniejszą rolę niż tylko jego dostarczanie[42] Zdarzało się, że oczekiwano od niego lub od niej, by odczytał ten list na głos. Było to ważne z trzech powodów.

            Po pierwsze, tylko niecałe 5 procent populacji umiało czytać[43], występował zatem ogólny brak zaufania do słowa pisanego. Komunikat ustny mógł stanowić ważne potwierdzenie listu. Po drugie, ponieważ tekst w tym czasie zapisywano bez spacji, by można go było prawidłowo odczytać, konieczna była znajomość jego zawartości. Po trzecie osoba czytająca list przekazywała poczucie osobistej obecności jego autora. Oprócz odczytania listu, może też było dodatkowo oczekiwać, że jego doręczyciel odpowie na pytania dotyczące treści pisma lub pomoże w interpretacji materiału i, w niektórych przypadkach, przekaże dodatkowe informacje, które nie zostały przekazane na piśmie. J. Ross Wagner przytacza kilka przykładów ze starożytnych listów o tematyce niebiblijnej[44], List św. Pawła do Kolosan (4:7-9) i do Efezjan (6:21-22) nawiązują do dodatkowych informacji przekazanych przez doręczyciela.

            Ward nadaje jeszcze większą wagę potencjalnej roli doręczycieli listu Pawła, odnosząc się w szczególności do jednego z jego listów do Koryntu:

Gdy wysłannik Pawła stanął przed Koryntianami, by odczytać list, zinternalizował już jego zawartość i był przygotowany do interpretacji całego pawłowego logos wobec Koryntian... Paweł musiał dokładnie rozważyć zdolność swojego recytatora do przekazywania tekstu zgodnie ze standardami doskonałości tamtych czasów. Tytus, lub inny wysłannik, poprzez umiejętne przekazywanie listu Pawła, miał wprowadzić słuchaczy w doświadczenie sytuacji z perspektywy Pawła... Biorąc pod uwagę konwencje prezentowania listów w starożytności, możemy sobie wyobrazić, recytatora nadającego listowi Pawła pełni, nie tylko poprzez przekazywanie słowa pisanego, ale i za pośrednictwem ustnych komentarzy dodawanych w duchu i nastawieniu samego Pawła[45].

Niedawno Peter Head przedstawił swoją szczegółową analizę papirusów z Oksyrynchos, odkrytych w 1897 roku, w szczególności w kontekście roli doręczycieli listu Pawła. Stwierdza on ogólnie, że "ogólnie rzecz biorąc, dowody z dokumentacyjnych papirusów z Oksyrynchos konsekwentnie potwierdzają tezę, że wyznaczony doręczyciel listu miał do spełnienia ważną rolę, rozszerzając przesłanie zainicjowane w liście. ... Zdarzało się, że wymieniony doręczyciel listu rzeczywiście funkcjonował w ten, czy inny sposób jako reprezentant nadawcy, by rozwijać szczegóły listu, a nawet wykładać i wzmacniać jego podstawowe przesłanie w komunikacji ustnej. Przykłady takiej roli lub funkcji podkreślają wzmocnienie głównego przesłania listu, a nie na objaśnianie niejasnych szczegółów[46]".  Eldon Jay Eppktóry studiował również szereg papirusów, odnalazł przynajmniej jeden przypadek, w którym doręczający list był polecany adresatom, jako posiadający kwalifikacje, do szerszego omówienia sytuacji w nim omawianej[47].

PRZYPADEK FEBE

            Wracając do Rzymian, sam list nie daje bezpośrednich wskazówek, w jaki sposób został wysłany. Jednak w Rz. 16:1-2 Paweł chwali Febe i prosi, by została ona przyjęta i udzielono jej pomocy. Zgodnie z ustaleniami Head[48]oraz Llewelyna[49], doręczyciel listu był często zalecany, szczególnie, gdy nie był znany adresatowi(om), a listy polecające w starożytności nie ograniczały się wyłącznie do mężczyzn, ani nie były pisane przede wszystkim do kobiet[50]. Fakty te nadają dodatkowej rangi przypuszczeniu, że to Febe była doręczycielem listu[51]. Jeśli tak było, to byłoby rzeczą całkiem naturalną dla Pawła, polecić Febe i wspomnieć o niej w szczególny sposób do odbiorców listu (Συν?στημι δ? ?μ?ν)[52].

            Jeśli Febe była rzeczywiście doręczycielką listu, rodzi się pytanie, czy wyruszanie w tak długą podróż było czymś niezwykłym dla kobiety w tamtych czasach? O tym, że podróż może być niebezpieczna, wiemy nie tylko z listy niebezpieczeństw wymienianych przez Pawła, na które był narażony podczas swojej misyjnej kariery, a z których wiele związanych jest z podróżą (2 Kor. 11:25-27). Istnieje niewiele znanych przykładów podróżujących kobiet w starożytności, z Pisma Świętego dowiadujemy się, że podróżowały Pryscylla i Junia, Priscilla z mężem (Dz 18:2), Junia prawdopodobnie też (Rz. 16:7). Istnieją także dwa papirusy z IV wieku, które wyraźnie wskazują chrześcijańskie kobiety jako doręczycielki pism, z których jedna podróżowała z mężczyzną[53], a drugi, który wymienia tylko samą kobietę[54]. Zatem wyruszenie w podróż do Rzymu przez Febe wydaje się czymś nietypowym, ale nie wyjątkowym.

            Dlaczego Febe została wybrana jako doręczycielka listu? Większość komentatorów uważa, że głównym celem podróży Febe do Rzymu były sprawy prywatne[55]. Użycie słowa πρ?γματι sugeruje, zdaniem niektórych komentatorów[56], że były to, być może,sprawy biznesowe, gdyż termin ten jest stosowany w papirusach oraz w l Kor. 6:1 w znaczeniu  „spraw sądowych”[57]. Możliwe, że Paweł skorzystał z faktu, że Febe wybierała się do Rzymu i przekazał swój list za jej pośrednictwem. Jednak nie czynił tego dla czystej korzyści. Musiał mieć pewność, że Febe wykona zadanie. Być może nawet ważniejsze: musiał wiedzieć, że wybór kobiety, by zaprezentowała list do przywództwa Kościoła rzymskiego nie stanowi to żadnego "teologicznego ryzyka”[58]. Niektórzy autorzy sugerują, że nie był to jedyny raz, gdy Febe została powierzona rola emisariusza w imieniu kościoła w Kenchrach; "[Febe] prawdopodobnie kobieta majętna, została wysłana do Rzymu, by użyć swoich wpływów, być może również majątku, w sprawach mających związek ze swoją społecznością[59]”.

ROLA FEBE JAKO DORĘCZYCIELKI LISTU

            Powracamy raz jeszcze do dwóch kwestii: znaczenia listu Pawła do Rzymian oraz roli doręczyciela listu. Pisząc do Rzymu, Paweł mógł mieć kilka motywów: inicjował dialog z osobami mieszkających w stolicy imperium; szukał poparcia dla zbliżającej się misji w Hiszpanii; wykładał "swoją" Ewangelię pogańskiemu zborowi, którego nie założył, przedstawiał się ludziom, którzy go nie znali, w ramach przygotowań do wizyty w Rzymie[60]. Każdy z tych powodów, nawet pojedynczo, jest ważny; łącznie wskazują na znaczenie listu, a zwłaszcza potrzeby, by został on dobrze odebrany w Rzymie.

            Do przekazywania listów, Paweł używał osób, którego wspierały go i dzieliły z nim jego służbę. Niektórzy doręczyciele, tacy jak Tytus, wydają się służyć mu regularnie; wszyscy wydają się być odpowiedni i wiarygodni - cechy istotne u tych,  którzy zostali wybrani do tak ważnego zadania[61]. Kluczowym pytaniem pozostaje, czy doręczyciel odgrywał rolę w rozszerzeniu procesu komunikacji. Analiza papirusów z Oxyrhynchus przez Heada wskazuje, że była to częsta praktyka w starożytnych listach i popiera on pomysł „że w tradycji pawłowej doręczyciele listów funkcjonowali nie tylko jako prywatni listonosze[62], ale osobiści przekaziciele autorytatywnych nakazów Pawła skierowanych do kościołów oraz najwcześniejsi interpretatorzy poszczególnych listów

            W związku z tym przekonanie, że Febe była doręczycielką listu do Rzymian mogłoby mieć szersze konsekwencje niż fakt, że była ona zaufaną towarzyszką Pawła. Jeśli można byłoby wykazać, jasno i jednoznacznie, że dostarczyła ona ten list, sugerowałoby to, że miała ona swój udział w reprezentowaniu Pawła wobec Rzymian oraz w wyjaśnieniu i wyłożeniu teologii przedstawionej w liście. Czy Paweł, który w 1 Kor. 14:34 pouczał, że "kobiety powinny milczeć w kościołach", i który nie "pozwalał kobiecie nauczać ani sprawować władzy nad mężczyznami" (1 Tym. 2:12), zaufał kobiecie, by stała się pierwszą osobą, która przemawia "jego" ewangelią do Rzymian, nawet ktoś pełniący taką funkcję w kościele jak Febe?[63]

            W tym kontekście warto pamiętać, że Jezus wybrał kobiety, by ogłosić Swoje zmartwychwstanie apostołom. "Kobiety, które były z Jezusem w Galilei, wspierały go swoimi majętnościami (Łukasza 8: 3), były świadkami ukrzyżowania (Łk 23:49) i są pierwszymi świadkami zmartwychwstania. Łukasz powtarza, że kobiety są pierwszymi ewangelistami, ogłaszającymi apostołom fakt zmartwychwstania64". Jezus jednak nie wybiera kobiet, by zostały Jego apostołami. Tak więc funkcjonuje ważne rozróżnienie pomiędzy diakonisą, która może pełnić rolę "emisariuszki"[64], a pastora, który zajmuje stanowisko "w miejscu i z polecenia Chrystusa". Prawdopodobieństwo, że Paweł wybrał Febe do przekazania tak ważnego listu byłoby czymś znaczącym. Zaufałby jej, by dostarczyła przesłanie w jego imieniu, bez kwestionowania jego aspiracji do urzędu. Warto tu zwrócić uwagę kulturowe wartości rodzinne w pierwszym wieku. „Ci, którzy kochają rodzinę, robią to, co rodzina ceni. Co więcej, szanują władzę rodzicielską i nie będą nieposłuszni rodzicom w miejscach publicznych, ponieważ ściągnęłoby to wstyd na całą rodzinę[65]Nie było mowy by Febe była nieposłuszna lub przyniosła hańbę autorytetowi Ojca, złożonemu na apostoła Pawła. Mimo bogactwa, osobistej kultury, umiejętności i wysokiej pozycji społecznej, przyjęła rolę służebnicy, nie tylko wobec kościoła w Kenchrach, ale także Pawła. I być może to jest właśnie najważniejsza lekcja, jakiej możemy się nauczyć z naszych rozważań tego, co wiemy o tej relacji. Urząd Świętej Służby został założony przez samego Chrystusa i, w ten sam sposób, w jaki męskość Jezusa stanowi Jego podstawową rolę jako naszego wcielonego Zbawiciela, męskość pastora jest niezbędnym elementem jego urzędu. Kobiety, które są powołane do urzędu diakonisy w konfesjonalnym Kościele luterańskim nadal podążają śladami Febe w służbie miłości dla innych jak też poprzez utrzymanie i wspieranie Urzędu Świętej Służby.

 

Bibliography

Achtemeier Paul J. Harper's Bible Dictionary. San Francisco: Harper &Row>^ Aland Kurt Matthew Black, Carlo M. Martini, Bruce Μ Metzger, Marurice tbin^onfand Allen Wikgren. The Greek New Testament. 4th revised edition, Stuttgart: Deutsche Bibelgesellschaft, 1993. Barrett, C. K. The Epistle to the Romans. 2nd edition. London: A&C Black, 1991.

Bielby, Sara M., and Arthur A Just Jr. "Serving Christ by Serving Our Neighbor:Theological and Historical Perspectives on Lutheran Deaconesses." Issues in Christian Education 39, no. 1 (2005): 7-13. Bushur, James. "Leitourgia and Diakonia." Lecture,  Concordia Theological Seminary, Fort Wayne, IN. October 3,2010. Campbell, Joan Cecelia. Phoebe: Patron and Emissary. Collegeville, MN: Liturgical Press, 2009.

Collins, John N. Deacons and the Church: Making Connections between Old and New. Harrisburg, PA: Morehouse, 2002.Diakonia: Re-interpreting the Ancient Sources. Oxford: Oxford University Press, 1990. Cranfield, C. E. B. Romans 1-8. International Critical Commentary. London: T&T Clark, 2001.

Elwell, Walter Α., and Philip Wesley Comfort. Tyndale Bible Dictionary. Wheaton, IL: Tyndale House, 2001.

Epp, Eldon Jay. "New Testament Papyrus Manusoipite and Letter Carrying in Greco-Roman Times." Pages 35-36 in The Fuiuft of Early Christianity: Essays in Honor of Helmut Koester. Edited by Helmut Koester, Birger A, Pearson, A. Thomas Kraabel, George W. E. Nickelsburg, and Norman R. Petersen. Minneapolis: Fortress, 1991.

Fiorenza, Elisabeth Schüssler. "Missionaries, Apostles, Coworkers: Romans 16 and the Reconstruction of Women's Early Church History." Word and World 6 (4) (1986): 42-433. Golder, C. History of the Deaconess Movement in the Christian Church. Cincinnati: Jennings &Pye, 1903.

Grothe, Jonathan F. The justification of the Ungodly: An Interpretation of Romans. 2 volumes. Canada, 2005.

Gryson, Roger. The Ministry of Women in the Early Church. Collegeville, MN: Liturgical Press, 1976.

Gvosdev, Matushka E. The Female Diaconate.An Historical Perspective. Minneapolis: Light &Life, 1991.

Head, Peter M. "Named Letter-Carriers among the Oxyrhynchus Papyri.">»nw/ for the Study of the New Testament 31, no. 3 (2009): 279-99.Kearsley, R. A^ «Women in Public Life in the Roman East: Iunia Theodora, Claudia Metrodora and Phoebe, Benefactress of Paul." Tyndale Bulletin 50 no. 2 (1999): 189-211. Klauck, Hans-Josef, and Daniel P. Bailey. Ancient Letters and the New Testament: A Guide to Context and Exegesis. Waco, TX: Baylor University Press, 2006.

Llewelyn, S. R. "The Conveyance of Letters." Pages 1-57 in vol. 7 of New Documents Illustruting Early Christianity. Macquarie University: Ancient History Documentary Research Centre, 1994.

Madigan, Kevin, and Carolyn Osiek. Ordained Women in the Early Church: A Documentary History. Baltimore, MD: Johns Hopkins University Press, 2005. Marjanen, Antti. "Phoebe, a Letter Courier." Pages 495-508 in Lux Humana, Lux Aeterna: Essays on Biblical and Related Themes in Honour of Lars Aejmelaeus. Edited by Antti Mustakallio, et al. Göttingen: Vandenhoeck & Ruprecht, 2005.

Martimort, Aime Georges. Deaconesses: An Historical Study. San Francisco: Ignatius Press, 1986.

Mounce, Robert H. Romans. New American Commentary 27. Nashville: Broadman &Holman, 1995.

Petersen, Norman R. "On the Ending(s) to Paul's Letter to Rome." Pages 337—47 in The Future of Early Christianity: Essays in Honor of Helmut Koester. Edited by Helmut Koester, Birger A. Pearson, A. Thomas Kraabel, George W. E. Nickelsburg, and Norman R. Petersen. Minneapolis: Fortress, 1991. Reicke, Bo, David P. Moessner, and Ingalisa Reicke. Re-examining Pauls Letters: The History of the Pauline Correspondence. Harrisburg, PA: Trinity Press International, 2001.

Spence-Jones, H. D. M., ed. The Pulpit Commentary: Romans. Bellingham, WA: Logos Research Systems, 2004= Stirewalt, M. Luther. Paul, the Letter Writer. Grand Rapids: Eerdmans, 2003.

Stowers, Stanley Kent. Letter Writing in Greco-Roman Antiquity. Library of EarlyChristianity 5. Philadelphia: Westminster Press, 1986. Wagner, J. Ross. Heralds of the Good News: Isaiah and Paul "in Concert" in the Letter to the Romans. Supplements to Novum Testamentum 101. Leiden: Brill, 2002.

Whelan, Caroline. "Amici Pauli: The Role of Phoebe in the Early Church."Journal of New Testament Studies 49 (1993): 67-85. Wilson, R. McL. A Critical and Exegetical Commentary on Colossians and Philemon.

International Critical Commentary on the Holy Scriptures of the Old and New Testaments. London: T&T Clark, 2005. Yoon, Sojung. "Phoebe, a Minister in the Early Christian Church." In Distant Voices Drawing Near: Essays in Honor of Antoinette Clark. Edited by Holly E. Hearon. Collegeville, MN: Liturgical Press, 2004.

 


[1]A. L. Barry, What about the Ordination of Women to the Pastoral Office (St. Louis: LCMS Office of the President, 1997).

[2]Cytowany w Ewald Μ. Plass, comp., What Luther Says, An Anthology (St. Louis: Concordia 1959), 739

[3]William Weinrich, „It Is Not Given to Women to Teach”

[4]William Weinrich, „Called and Ordained” Reflections on the New Testament View of the Office of theMinistry,” Logia 2, nr 1 (styczeń 1993):24-25.

[5]ThomasM. Winger "The Office of the Holy Ministry According to the New Testament Mandate of Christ”, Logia 7, nr 2 (1998):40.

[6]J. I. Packer, „Let's Stop Making Women Presbyters”, Christianity Today (11 lutego 1991):20.

[7]C. Golder, History of the Deaconess Movement in the Christian Church (Cincinnati: Jennings & Pye, 1903), 19.

[8]Roger Gryson, The Ministry of Women in the Early Church (Collegeville, MN: Liturgical Press, 1976), 5.

[9]Antti Marjanen, "Febe, a Letter Courier," w Lux Humana, Lux Aeterna: Essays on Biblical and Related Themes in Honour of Lars Aejmelaeus, red. Antti Mustakallio, et al. (Göttingen: Vandenhoeck & Ruprecht, 2005), 500

[10]Jonathan F. Grothe, The Justification of the Ungodly; An Interpretation of Romans (Canada, 2005), 2:806; Robert H. Mounce, Romans, New American Commentary 27 (Nashville: Broadman & Holman, 1995); Sojung Yoon, "Febe, a Minister in the Early Christian Church," w Distant Voices Drawing Near: Essays in Honor of Antoinette Clark Wire rred. Holly E. Hearon (Collegeville, MN: Liturgical Press, 2004), 26.

[11]Joan Cecelia Campbell, Phoebe: Patron and Emissary (Collegeville, MN: Liturgical Press, 2009), 32.

[12]Kurt Aland, et al., The Greek New Testament, 4th rev ed. (Stuttgart: Deutsche Bibelgesellschaft, 1993), S. Ro 16:1.

[13]Marjanen, "Febe," 503; Grothe, Justification of the Ungodly, 2:806; Yoon, "Febe " 26.              '

[14]John N. Collins, Deacons and the Church: Making Connections between Old and New (Harrisburg, PA: Morehouse, 2002), 73-75.

[15]Aime Georges Martimort, Deaconesses: An Historical Study (San Francisco: Ignatius Press, 1986), 19-20. (Por. C. Κ Barrett, The Epistle to the Romans, 2nd red. (London: A&C Black, 1991), 258; Paul J. Achtemeier, Harper's Bible Dictionary (San Francisco: Harper & Row, 1985), 791

[16]Campbell, Phoebe, 80

[17]Matushka E. Gvosdev,The Female Diaconate: An Historical Perspective (Minneapolis: Light & Life, 1991),7

[18]προστ?τις: kobieta pełniąca funkcje pomocnicze", patron, dobroczyńca (nie należy mylić relacji implikowanej przez ten termin z rzymskim systemem patron-klient, który różnił się znacząco i był obcy tradycji greckiej). Zob. Frederick W. Danker, Walter Bauer, and William Arndt, A Greek-English Lexicon of the New Testament and Other Early Christian Literature (Chicago: University of Chicago Press, 2000), 885 (w dalszej części: BDAG 2000).

[19]Kevin Madigan and Carolyn Osiek, Ordained Women in the Early Church: A Documentary History (Baltimore, MD: Johns Hopkins University Press, 2005), 13.

20 Madigan and Osiek, Ordained Women in the Early Church, 16.

[21]R. A. Kearsley, "Women in Public Life in the Roman East: Iunia Theodora, Claudia Metrodora and Phoebe, Benefactress of Paul," Tyndale Bulletin 50, no. 2 (1999): 189-211.

[22]Kearsley, "Women in Public Life in the Roman East," 194; Campbell, Phoebe, 91; Madigan and Osiek, Ordained Women in the Early Church, 13.

[23]Kearsley, "Women in Public Life in the Roman East," 202.

[24]Campbell, Phoebe, 25

[25]Campbell, Phoebe, 32.

[26]James Bushur, "Leitourgia and Diakonia" (wykład, Concordia Theological Seminary, Fort Wayne, Indiana, 3 października 2010).

[27]Gerhard Kittel, Gerhard Friedrich, Geoffrey William Bromiley, Theological Dictionary of the New Testament (Grand Rapids: Eerdmans, 1995), 152.

[28]Bushur, "Leitourgia and Diakonia."

[29]Bushur, "Leitourgia and Diakonia."

[30]Bushur, "Leitourgia and Diakonia."

[31]Golder, History of the Deaconess Movement in the Christian Church, 15.

[32]Arthur A. Just Jr., Luke 9:51-24:53 (St. Louis: Concordia, 1998), 845

[33]Zob. Sara M. Bielby and Arthur A. Just Jr., "Serving Christ by Serving Οur Neighbor: Theological and Historical Perspectives on Lutheran Deaconesses”, Issues in Christian Education 39, nr 1 (2005).

[34]Marjanen, "Phoebe" 495; Grothe, Justification of the Ungodly 2*806; Μounce, Romans.

[35]Barrett, Romans, 1.

[36]Bo Reicke, David P. Moessner, and Ingalisa Reicke, Re-examining Paul's Letters: The History of the Pauline Correspondence (Harrisburg, PA: Trinity Press International, 2001), 68.

[37]Barrett, Romans, 6; Grothe, Justification of the Ungodly, 1:8. 3 8  

[38]Barrett, Romans, 7.

[39]Grothe, Justification of the Ungodly, 1:8

[40]Eldon Jay Epp, "New Testament Papyrus Manuscripts and Letter Carrying in Greco-Roman Time," in The Future of Early Christianity: Essays in Honor of Helmut Koester, red. Helmut Koester, Birger A. Pearson, A. Thomas Kraabel, George W. E. Nickelsburg, and Norman R. Petersen (Minneapolis: Fortress, 1991), 43.

[41]Hans-Josef Klauck and Daniel P. Bailey, Ancient Letters and the New Testament:A Guide to Context and Exegesis (Waco, TX: Baylor University Press, 2006), 62; S. R. Llewelyn, "The Conveyance of Letters," in New Documents Illustrating Early Christianity 7 (Macquarie University, NSW: Ancient History Documentary Research Centre, 1994), 26.

[42]M. Luther Stirewalt, Paul, the Letter Writer (Grand Rapids: Eerdmans, 2003), 3-5; R. McL. Wilson, A Critical and Exegetical Commentary on Colossians and Philemon, International Critical Commentary on the Holy Scriptures of the Old and New Testaments (London: T&T Clark, 2005), 296; J. Ross Wagner, Heralds of the Good News: baiah and Paul uin Concert" in the Utter to the Romans, Supplements to Novum Testamentum 101 (Leiden: Brill, 2002), 38; Klauck and Bailey, Ancient Letters and the New Testament, 65

[43]Campbell,Phoebe, 4.

[44]Wagner, Heralds of the Good News, 38.

[45]Ward 1995: cytowany przez Wagnera, Heralds of the Good News, 38.

[46]Peter Head, "Named Letter-Carriers among the Oxyrhynchus Papyri", Journal for the Study of the NewTestament 3l, nr 3(2009): 296-97.

[47]Epp, "New Testament Papyrus Manuscripts and Letter Carrying in Greco-Roman Time," 46

[48]Head, "Named Letter-Carriers among the Oxyrhynchus Papyri" 285-86.

[49]Llewlyn, "Conveyance of Letters," 51

[50]Elisabeth Schüssler Fiorenza, "Missionaries, Aposdes, Coworkers: Romans 16 and the Reconstruction of Women's Early Church History," Word and World 6 (4) (1986): 424.

[51]Marjanen, "Febe," 495; Grothe, Justification of the Ungodly, 2:806; Mounce, Romans.

[52]Mounce, Romans.

[53]Stanley Kent Stowers, Letter Writing in Greco-Roman Antiquity, Library of Early Christianity 5 (Philadelphia: Westminster Press, 1986), 157-58.

[54]Llewelyn, "Conveyance of Letters " 169-70

[55]Marjanen, "Febe," 501; Grothe, Justification of the Ungodly, 2:808; Barrett, Romans, 258

[56]Marjanen,"Febe,"502; H.D.M.Spence-Jones, red. The Pulpit Commentary: Romans (Bellingham, WA: Logos Research Systems, 2004) 454

[57]BDAG (2000) wymienia cztery definicje tego terminu; Rzym. 16:2 kojarzy się z „rzeczą, kwestią, sprawą" a 1 Kor. 6:1 ze "sporem, pozwem".

[58]Marjanen, „Phoebe”, 506.

[59]John N. Collins, Diakonia: Re-interpreting the Ancient Sources (Oxford: Oxford University Press, 1990), 225.

[60]Barrett, Romans, 6.

[61]Stirewalt, Paul, the Letter Writer, 13

[62]Head, „Named Letter-Carriers among the Oxyrhynchus Papyri”, 298

[63]Zważywszy, że wielu uważa Listy Pawła za kazania, punkt ten zasługuje na dalszą analizę.

[64]Just, Luke 9:51-24:53, 970.

[65]Collins, Diakonia, 225.

 

comments