Tekst Niedzieli Reminiscere III rząd z Mt 12,38-42:

„Wtedy odpowiedzieli mu niektórzy z uczonych w Piśmie faryzeuszów, mówiąc: Nauczycielu, chcemy widzieć od ciebie znak. 39.A On odpowiadając, rzekł im: Pokolenie złe i cudzołożne znaku żąda, ale nie otrzyma innego znaku jak tylko znak Jonasza proroka. 40.Albowiem jak Jonasz był w brzuchu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak i Syn Człowieczy będzie w łonie ziemi trzy dni i trzy noce. 41.Mężowie z Niniwy staną na sądzie wraz z tym pokoleniem i spowodują jego potępienie, gdyż na skutek zwiastowania Jonasza upamiętali się, a oto tutaj więcej niż Jonasz. 42.Królowa z Południa stanie na sądzie wraz z tym pokoleniem i potępi je; bo przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tutaj więcej niż Salomon.”

Drogie siostry i drodzy bracia w Chrystusie! Drodzy radiosłuchacze!

Przez wszystkie pokolenia i wieki, ludzie domagali się od Boga pewnych znaków, któreby potwierdziły ich wiarę, albo, któreby potwierdziły prawdziwość i wiarygodność posłannictwa Chrystusowego, a w póżnieszych wiekach prawdziwość wiary chrześcijańskiej. W Starym Testamencie mamy wiele takich znaków, które Bóg dawał Swojemu ludowi. Miedziany wąż wywyższony na palu, na którego gdy ktoś ukąszony spojrzał, został uratowany, woda ze skały podniesione do góry ręce Mojżesza, słup ognia, który prowadził Izraela i wiele innych.

Również w Nowym Testamencie jest wiele znaków potwierdzających obecność Mesjasza wśród Ludu, jak gołębica w czasie chrztu Jezusa, czy cuda Jezusa, to jednak w tym przypadku Jezus choć nie akceptuje żądań faryzeuszy, co do dania znaku z nieba, a tych, którzy żądali takich znaków, nazwał „pokoleniem złym i cudzołożnym” godnym potępienia, to jednak obiecał dać im znak prawdziwości Jego posłannictwa. Tym znakiem ma być trzydniowe przebywanie Jezusa w łonie ziemi, na wzór Jonasza, który przez trzy dni i trzy noce był w brzuchu wieloryba. Trzeciego dnia jednak ujrzał znowu światło dzienne. Taki sam znak dotyczy Zbawiciela. I to się spełniło, gdy trzeciego dnia zmartwychwstał.

Z tym znakiem mocno związany jest inny znak – znak krzyża Golgoty, znak męki i śmierci Syna Bożego. To są  te najważniejsze znaki dla chrześcijaństwa, bo znaki Bożej miłości: krzyż na Golgocie i pusty grób. O znaku krzyża Pan Jezus powiada: „I jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak musi być wywyższony Syn człowieczy, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.” (J 3,14-16)

Historia Kościoła pisze o cesarzu Konstantynie Wielkim, który żył w latach 306-337 po Chrystusie i który dał wolność chrześcijaństwu, że o tym zadecydował właśnie znak krzyża ukazany na niebie i pod nim napis „in hoc signum, vincis – w tym znaku zwyciężysz!” Śpiewaliśmy także: „W krzyżu cierpienie,w krzyżu zbawienie, w krzyżu miłości nauka!” Dla nas chrześcijan najlepszym znakiem Bożej miłości i Bożego zbawienia jest właśnie krzyż Jezusa, choć nie sam krzyż zbawia, lecz ten, który na tym krzyżu skonał, Jego krew przelana na krzyżu. Dlatego Chrystus pozostawił chrześcijaństwu aż do Swego powtórnego przyjścia znak Jego krzyżowej męki. Księgi wyznaniowe luteranizmu powiadają, że sakramenty święte są „signa novi testamenti”, a więc „znakami Nowego Testamentu”. Nie ma lepszego znaku miłości i zbawienia jak właśnie sakramenty, w których Chrystus jest prawdziwie obecny.  Zwłaszcza w Sakramencie Ołtarza możemy „skosztować i zobaczyć, jak Pan jest dobry.”   Drogi bracie i siostro! Szukasz znaku obecności Chrystusa wśród nas? Szukasz Jego miłości, przebaczenia, pocieszenia? Szukasz pojednania i nowego życia? Jeśli tego wszystkiego szukasz, możesz go znaleźć właśnie w tym „znaku Nowego Testamentu”, w Sakramencie Ołtarza. Czas pasyjny jest właśnie takim szczególnym czasem nie tylko zastanowienia się nad tym znakiem, ale i skorzystaniem z dobrodziejstwa Komunii Świętej. Że o tym pamiętali pierwsi chrześcijanie, świadczą świadectwa Nowego Testamentu. W Dziejach Apostolskich czytamy:                 „I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. (…) Codziennie też jednomyślnie uczęszczali do świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z weselem i w prostocie serca” (Dz 2,42.46). Oni czynili to, co dziennie! A my? Co niedziela? Co miesiąc? Raz lub kilka razy w roku? A może tylko raz w życiu podczas konfirmacji?  Pierwsi chrześcijanie codziennie „łamali chleb”, czyli byli uczestnikami Eucharystii, tego wielkiego „Dziękczynienia” za krzyż i śmierć Pana Jezusa. Bowiem w Sakramencie Ołtarza jako w znaku zbawienia wspominana jest zbawcza śmierć naszego Pana. Dlatego Apostoł Paweł mówi: „Albowiem ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie.” Wieczerz Pańska jako „znak Nowego Testamentu” to nie tylko „jedzenie i picie”, ale zwiastowanie zbawczej śmierci Pańskiej, społeczność w ciele i krwi             z  tym, który za nas umarł, uobecnienie tej zbawczej ofiary wśród nas, i to tak długo aż Pan powtórnie przyjdzie aby sądzić żywych i umarłych.

Siostry i bracia! Jeśli szukacie dla swego życia nieomylnego znaku, właściwego kierunku, możecie go znaleźć właśnie w tym często zapomnianym Sakramencie Ołtarza. Życzę wam wszystkim, abyście w tegorocznym czasie pasyjnym, na nowo odkryli ten znak i przy nim wytrwali do końca życia! AMEN.

comments