K A Z A N I E

na Poniedziałek Wielkanocny 2011

(Cieszyn, dnia 25 kwietnia 2011 r. godz. 9.00)

Łaska wam i pokój od (...) Jezusa Chrystusa, który jest świadkiem wiernym, pierworodnym  z umarłych i władcą nad królami ziemskimi. Jemu, który miłuje nas i który wyzwolił nas z grzechów naszych przez krew swoją, i uczynił nas rodem królewskim, kapłanami Boga i Ojca swego, niech będzie chwała i moc na wieki wieków. Amen.                                        (Obj. 1, 4.5.6)

Tekst III -  Łk 24,36-45:

A gdy to mówili, On sam stanął wśród nich i rzekł im: Pokój wam! Wtedy zatrwożyli się i pełni lęku mniemali, że widzą ducha. Lecz On rzekł im: Czemu jesteście zatrwożeni i czemu wątpliwości budzą się w waszych sercach? Spójrzcie na ręce moje i nogi moje, że to Ja jestem. Dotknijcie mnie i patrzcie: Wszak duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. A gdy to powiedział, pokazał im ręce i nogi. Lecz gdy oni jeszcze nie wierzyli z radości          i dziwili się, rzekł im: Macie tu co do jedzenia? A oni podali mu kawałek ryby pieczonej i plaster miodu. A On wziął i jadł przy nich. Potem rzekł do nich: To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że się musi spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach. Wtedy otworzył im umysły, aby mogli zrozumieć Pisma.

Umiłowani w Panu! Bracia i siostry w zmartwychwstałym Chrystusie!

W Wielką Sobotę wraz z moim Bratem, odwiedziliśmy cmentarz w Mikołowie, gdzie spoczywa nasza Mama, moi teściowie i mój szwagier, ale też kilka set moich miłych braci i sióstr, których pochowałem w ciągu tych 25 lat. Zresztą podobnie jak na cmentarzu tu w Cieszynie, w Goleszowie i na innych cmentarzach. Tak wspominałem ludzi, z którymi więzami miłości czy wiary i nadziei byłem związany.

Kiedy człowiek przechodzi  w modlitewnej zadumie obok grobów, zadaje sobie pytanie: czy się jeszcze zobaczymy! Czy się jeszcze usłyszymy?

Wiem, że  takie pytania to wyraz wątpliwości. Ale takim wątpliwościom poddana jest większość ludzi, mimo tego, że już nieraz słyszeli o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa i powtarzali: „trzeciego dnia zmartwychwstał”, „wierzę w ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny!’ Tak też pytali i wątpili uczniowie Pańscy mimo, że słyszeli, iż On naprawdę zmartwychwstał. Mimo to w rozpaczy pytają: Czy to możliwe? A może jednak ktoś Go wykradł z grobu?

Czy to możliwe?

         Drogie siostry i bracia w Chrystusie!

Do znakomitego uczonego fizyka XVII wieku, Isaaca Newtona (1643-1727), astronoma, filozofa, historyka i badacza Biblii, z podobnymi wątpliwościami przyszedł jego przyjaciel z pytaniem, które go nurtowało: Jak to możliwe, że ciało zmieszane z prochem ziemi ma powstać do nowego życia? Wtedy  uczony zmieszał garść piasku z opiłkami żelaznymi i powiedział do przyjaciela: teraz oddziel piasek od opiłków.   To niemożliwe, pada odpowiedz. A Wtedy Newton wziął do ręki magnes, potrzymał nad mieszaniną i powiedział: a widzisz, że to jest możliwe! Na stole pozostał sam piasek, opiłki żelazne przyczepiły się do magnesu.  Newton skomentował ten fakt następująco: Jeśli my biedni ludzie potrafimy to uczynić, to stokroć lepsze „przyrządy” ma Bóg aby dokonać zmartwychwstania człowieka.

Zmartwychwstania nie da się udowodnić metodami naukowymi i wcale tym nie pragnę się dzisiaj zajmować.

Widzimy to na podstawie uczniów Pańskich z dzisiejszej Ewangelii dopiero co przeczytanej lub z Ewangelii dnia dzisiejszego, która mówi o wątpiących i zawiedzionych uczniach powracających z Jerozolimy do Emaus. Oni też czegoś innego się spodziewali, choć znali wszystkie Pisma, wszystkie proroctwa i słowa, które do nich Jezus wypowiedział. Oni nie tylko słyszeli, że Jezus zmartwychwstanie, ale oni Go też widzieli żywego. Jednak? W ich sercach i umysłach wyrył się głęboko Jezus pojmany, ubiczowany, na śmierć skazany, ukrzyżowany i złożony do grobu.  Ten obraz wyrył się w ich sercach tak  głęboko, iż choć Go wiedzieli nie mogli uwierzyć. Sądzili, że to jakaś zjawa. Ile to razy można usłyszeć: „Żeby choć raz z tamtego świata przyszedł lub przyszła do mnie i powiedziała lub powiedział, jak tam jest, to bym uwierzył!” Ale czy rzeczywiście Wtedy byśmy uwierzyli podobieństwie o bogaczu i Łazarzu Pan Jezus wyraźnie powiada: „Jeżeli Mojżesza i proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, też nie usłuchają.

W poranek i w wieczór wielkanocny Pan Jezus pozdrawia strwożonych uczniów najwspanialszym pozdrowieniem: „Pokój wam!”, a jednak nie uwierzyli. Pokazuje im Pan Jezus ślady Wielkiego Piątku od gwoździ na rękach i boku, ale oni nie uwierzyli. W dzisiejszej Ewangelii czytamy bowiem: „nie wierzyli z radości i dziwili się.”

Wiary, tej wielkanocnej wiary, nie może wzbudzić żadna zjawa, żadne duchowe objawienie, gdyż człowiek, szczególnie ten współczesny jest bardzo sceptyczny. Żadne takie zjawisko nie może doprowadzić go do wielkanocnej wiary.

Ale dwie sprawy miały stworzyć i ugruntować w uczniach radosną wiarę w zmartwychwstanie. Te same dwie sprawy tylko w odwrotnej kolejności przezwyciężyły niewiarę i trwogę uczniów udających się tego samego dnia do Emaus.

Jest tu napisane, że Pan Jezus jadł z nimi rybe i miód. Wspólnota stołu przezwyciężyła w nich nieufność i trwogę. To jest ten pierwszy element, który w nas też może przełamać nieufność, uspokoić lęk i trwogę.

U pierwszych chrześcijan ryba była symbolem Jezusa Chrystusa. W języku starogreckim (koine) ryba brzmi: „ICHTYS”(?χθ?ς, ΙΧΘΥΣ). Pierwsi chrześcijanie w każdej literze tego słowa widzieli następujące zdanie:

ΙΗΣΟΥΣ (I?soûs) – Jezus

ΧΡΙΣΤΟΣ (Christós) – Chrystus

ΘΕΟΥ (Theoû) – Boga

ΥΙΟΣ (Hyiós) – Syn

ΣΩΤΗΡ (S?tér) – Zbawiciel

Stąd nie krzyż ale ryba była pierwszym znakiem rozpoznawczym chrześcijan. Dziś często w różnych miejscach, ale i na samochodach widzimy rybę, która oznacza, że tam są chrześcijanie. Ta ryba, która w dzień Wielkanocy Pan Jezus spożywał z uczniami stała się symbolem żywego, zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa jako Bożego Syna i Zbawiciela świata.

Jezus Chrystus, Boży Syn, Zbawiciel chce i nas doprowadzić do prawdziwej i żywej wiary. Po to obchodzimy corocznie Wielkanoc, po to przychodzimy tu do kościoła Jezusa Chrystusa (Jezusowego), aby On sam doprowadził nas do tej radosnej, wielkanocnej wiary.  Nie tylko tamtych uczniów, ale i nas zaprasza do stołu, do Stołu Pańskiego do Eucharystii, czyli do „Dziękczynienia” Jemu za Jego śmierć i zmartwychwstanie. Nigdzie Chrystus tak się nie uobecnia jak przy Swoim Stole, gdzie On sam pod postaciami chleba i wina przychodzi do nas w Swoim Ciele i Krwi. Dlatego korzystajmy często z tego Jego wielkanocnego zaproszenia do Stołu Pańskiego, także i dzisiaj po zakończonym nabożeństwie Słowa. Korzystajmy z tego zaproszenia gdy jesteśmy smutni i przygnębieni, chorzy i słabi, młodzi i starzy, ale także gdy serce nasze przepełnione jest wdzięcznością i radością. Korzystajmy z tego królewskiego zaproszenia Zmartwychwstałego gdy znajdujemy się w trwodze, leku, opuszczeniu i niepokoju. Przy tym stole jak nigdzie indziej możemy zyskać prawdziwy pokój i radosną wiarę w żywego Jezusa Chrystusa.

Kościół naucza, że Słowo Boże i Sakrament, nie tylko samo Słowo, jest świadectwem obecności wśród nas żywego Pana. Dlatego Zmartwychwstały nie tylko przez społeczność stołu, ale i przez Słowo otwiera zamknięte serca i umysły, cieszy i wyjaśnia strwożonym, że „Chrystus miał cierpieć i trzeciego dnia zmartwychwstać.” Taki był Boży plan zbawienia ludzkości. I ten plan na podstawie Słowa Bożego został w pełni wykonany.

Słowo otworzyło ich umysły i serca tak, że mogli uwierzyć w żywego Pana. To Słowo ich przekonało i udowodniło im, że to co o Nim jest napisane to też wykonuje się i wypełnia  w życiu, gdyż to Słowo nie jest martwym słowem. Ono jest  żywym, jak żywy jest ten, o którym ono mówi.

Słowo o zmartwychwstaniu  i żywym Jezusie Chrystusie chce też ciebie drogi bracie i siostro, drogi słuchaczu, chce ciebie pocieszyć i stworzyć w tobie radosną wiarę w życie wieczne, gdy jest wątpiący, zawiedziony, pełen niepokoju, w żałobie i trwodze. Ludzkie słowa tu nie wiele pomogą.

W pierwszą Wielkanoc nie uczyniły tego ani słowa niewiast ani słowa dwóch uczniów z Emaus. To może uczynić jedynie Słowo Pańskie i uczta przy Stole Pańskim, gdy Jezus dzieli nie tylko rybę i miód, ale Swoje Ciało i Swoją Krew pod postaciami chleba i wina. Wtedy się nam oczy otwierają i serca biją mocniej z radości, bo żywy Pan jest blisko nas i chce być w nas. On w swoim Słowie i Sakramencie daje nam „grzechów odpuszczenie, życie i zbawienie” (Marcin Luter). AMEN.

PROPRIUM DE TEMPORE

KOLEKTA

Wszechmogący Boże, który przez cudowne zmartwychwstanie Swego Syna podarowałeś światu Swoje zbawienie: * prosimy Cię abyśmy te dary, które nam w Synu Swoim dajesz przyjęli otwartym sercem do życia wiecznego. *  Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, * który z Tobą i z Duchem Świętym, żyje i króluje po wszystkie wieki wieków.

Zb: Amen.

I. – Iz 25,8.9*

8.Wszechmocny Pan zniszczy śmierć na wieki i zetrze łzę z każdego oblicza, i usunie hańbę swojego ludu na całej ziemi, gdyż Pan powiedział. 9.I będą mówić w owym dniu: Oto nasz Bóg, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi; to Pan, któremu zaufaliśmy. Weselmy i radujmy się z jego zbawienia!

Oto jest Słowo Boga żywego!

Zbór:Jezus żyje, alleluja .... [ŚE 349 – zwrotki 2 i 4.]

II - 1 Kor 15,12-20*

12.A jeśli się o Chrystusie opowiada, że został z martwych wzbudzony, jakże mogą mówić niektórzy między wami, że zmartwychwstania nie ma? 13.Bo jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie został wzbudzony; 14.a jeśli Chrystus nie został wzbudzony, tedy i kazanie nasze daremne, daremna też wasza wiara; 15.wówczas też byliśmy fałszywymi świadkami Bożymi, bo świadczyliśmy o Bogu, że Chrystusa wzbudził, którego nie wzbudził, skoro umarli nie bywają wzbudzeni. 16.Jeśli bowiem umarli nie bywają wzbudzeni, to i Chrystus nie został wzbudzony; 17.a jeśli Chrystus nie został wzbudzony, daremna jest wiara wasza; jesteście jeszcze w swoich grzechach. 18.Zatem i ci, którzy zasnęli w Chrystusie, poginęli. 19.Jeśli tylko w tym życiu pokładamy nadzieję w Chrystusie, jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej pożałowania godni. 20.A jednak Chrystus został wzbudzony z martwych i jest pierwiastkiem tych, którzy zasnęli.                                 Oto dzień, który Pan uczynił, weselmy się i radujmy się w nim. Alleluja!     (Ps 118,24 )

Zbór:Alleluja, Alleluja, Alleluja!

CREDO nr 981

POWSZECHNA MODLITWA KOŚCIOLA

Zbawicielu zmartwychwstały! Chwalimy i wielbimy Cię, że skruszyłeś moce piekieł i szatana. Przez Ciebie pochłonięta jest śmierć w zwycięstwo. Jako Książę Pokoju, zwycięzca śmierci, żyjesz i jesteś z nami po wszystkie dni aż do skończenia świata. Tchnij w nas nowe życie, oświeć światłem z Twojej światłości i obdarz miłością, jaką umiłowałeś świat. Zespól nas z sobą, rozbudź ogień wiary, abyśmy mogli wyznać: „żyję już nie ja, ale Chrystus żyje we mnie”. Bądź w udręce sumienia — naszą pociechą, w walce ze złym — naszym pokojem, w słabości naszą mocą, w cierpieniu i śmierci naszą nadzieją. Napełnij serca nasze pewnością, że ostateczne zwycięstwo odniesie nie zło i śmierć, ale Ty, jedyny nasz Panie, Twoja miłość i prawda, pokój i życie wieczne.

      Spraw łaskawie, Panie Jezu Chryste, aby wieść o zmartwychwstaniu Twoim i zwycięstwie nad śmiercią obiegła cały świat i rozradowała serca żyjących w trwodze i niepokoju. Buduj Kościół swój na fundamencie żywej wiary apostołów i proroków. Daj Kościołowi Twojemu wiernych pasterzy i nauczycieli. Błogosław naszym biskupom, księżom, diakonom i diakonisom, a także wszystkim, którzy w różnorodny sposób służą w rozkrzewianiu Królestwa Twojego w tym świecie. Roznieć światło prawdy i miłości w kraju i narodzie naszym. Zespól nas więzami miłości przy Twoim Stole łaski, pojednania i przebaczenia. Spraw aby wszyscy ludzie potrafili się wzajemnie szanować i miłować nawet wtedy, gdy są innych zapatrywań i Gdy posiadają odmienne zdanie. Daj abyśmy w życiu i śmierci pozostali Twoją własnością. Tobie poruczamy tych, którzy mają dzisiaj powody do wdzięczności, a więc i to rodzeństwo, które dziś obchodzi 30 – tą rocznicę urodzin. Tobie poruczamy tych, którzy się cieszą i weselą, ale także i tych, którzy się smucą i płaczą, chorych cierpiących, umierających, którzy odeszli z tej doczesności do życia wiecznego i tych, którzy oczekują Twojego chwalebnego przyjścia w chwale. Amen

PREFACJA WIELKANOCNA

 

Zaprawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą,*abyśmy Ciebie, święty Ojcze, wszechmogący Panie, wiekuisty Boże, *zawsze i na każdym miejscu, (szczególnie zaś w tym dniu uroczystym) chwalili i wielbili przez Jezusa Chrystusa Pana naszego. *Albowiem ofiarowany jest nasz Baranek wielkanocny, który zgładził grzechy świata, *naszą śmierć przez swoją śmierć zniszczył, a przez zmartwychwstanie swoje życie nam pozyskał. * Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały:

ANTYFONA 45

Ks: Chrystus śmierć śmiercią zniszczył. Alleluja!

Zb: A żywot i nieśmiertelność na jaśnię wywiódł. Alleluja!

Ksiądz: Módlmy się.

 O, Panie, zlej na nas ducha Swej miłości i uczyń nas jednomyślnymi w  miłości Twojej, * których nakarmiłeś Barankiem wielkanocnym, *przez Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, Pana naszego, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków.

comments