Tekst kazalny – VI. Obj 3,7-13:
 
7 . A do anioła zboru w Filadelfii napisz: To mówi Święty, prawdziwy, Ten, który ma klucz Dawida, Ten, który otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, który zamyka, a nikt nie otworzy. 8.Znam uczynki twoje; oto sprawiłem, że przed tobą otwarte drzwi, których nikt nie może zamknąć; bo choć niewielką masz moc, jednak zachowałeś moje Słowo i nie zaparłeś się mojego imienia. 9.Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, lecz kłamią, oto sprawię, że będą musieli przyjść i pokłonić się tobie do nóg, i poznają, że Ja ciebie umiłowałem. 10.Ponieważ zachowałeś nakaz mój, by przy mnie wytrwać, przeto i Ja zachowam cię w godzinie próby, jaka przyjdzie na cały świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi. 11.Przyjdę rychło; trzymaj, co masz, aby nikt nie wziął korony twojej. 12.Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię. 13.Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów.
 
OTWARTE DRZWI DLA WIERZĄCYCH!

Umiłowani w Panu! Siostry i bracia w Panu Jezusie Chrystusie!
Przez kolejne dwie niedziele Adwentu będziemy zastanawiali się nad listami adwentowymi skierowanymi do Kościoła, do zboru i do każdego pojedynczego wierzącego.
Te listy przekazał nam św. Jan Apostoł poprzez objawienie jakie doznał na wyspie Patmos. Jednak dokładny nadawca tych listów nie jest wymieniony. O)kreślony jest jednak dokładnie słowami: „ święty ” i „ prawdziwy ”. Takimi słowami nie może być nazwany żaden człowiek. Tu mówi sam Bóg w Jezusie Chrystusie. Tu mówi na nowo przychodzący Pan. A mówi nie tylko do pojedynczego zboru, ale i do całego Kościoła' także do nas, bo Pan zboru w Filadelfii jest także naszym Panem. Na Jego Adwent, czyli na Jego powtórne przyjście i my czekamy tak, jak czekał pierwotny Kościół, jak czekał zbór w Filadelfii.
Szczególny rys ma nasz tekst adwentowy przez wypowiedź, że Jezus Chrystus „ ma klucz Dawida.
W proroctwach pałac Dawida jest obrazem Królestwa Bożego. Kto ma klucz, ten posiada wszelką moc. Właśnie Chrystusowi Panu dana jest wszelka moc na niebie i na ziemi. Ta wspaniała wieść zostaje nam dzisiaj w środku Adwentu przekazana ku pocieszeniu i wzmocnieniu. Przez nia możemy zyskać nową pewność, że On jest blisko swego zboru i Kościoła, blisko każdego z nas i ma nas w swej pieczy. On jest z nami także w godzinie pokuszenia.
To nas powinno zawsze umacniać w nadziei, ze On jest blisko swego zboru.
Bo choć mamy Jego zapewnienie: „ A oto Ja jestem z wami aż do skończenia świata ”, to jednak jakże często ogarnia nas znużenie, zmęczenie, albo zwycięża w nas pokuszenie.
I dlatego Jego słowo: „ Znam uczynki twoje ”, powinno być dla nas pobudką do dalszego działania.
Być może, że nieraz ogarnia nas zniechęcenie gdy my pracujemy, my działamy, a ktoś inny zbiera pochwały.
Ale szczególnie wtedy, gdy jest to „ praca dla Pana ”, to właśnie Jego słowo powinno nas napełnić nową otuchą, bo Apostoł Paweł powiada, że „ praca dla Pana ” nie jest daremną!
Znam uczynki twoje ” - te słowa powinny nas prowadzić do upamiętania, gdy nasze uczynki nie są zgodne z Jego wolą.
Zacytujmy w całości to przepiękne słowo Apostoła Pawła z 15 rozdziału pierwszego listu do Koryntian, 58 wiersza:
A tak, bracia moi mili (siostry także!) , bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu!
Pan Adwentu, który mówi: „ Przyjdę rychło ”, mówi także o otwartych drzwiach dla tych, którzy są Jego własnością. Przez wejście Jezusa Chrystusa w ten świat drzwi zostały otwarte.
Jedna z naszych pieśni adwentowych powiada: „ Ty ku ziemi się zwróciłeś, / później w niebo znów wstąpiłeś; / Twe odejście – śmierci jamą, / Powrót – z gwiazd utkaną bramą.
On nam otworzył bramę, której nikt tu na ziemi nie może przed nami zamknąć, oprócz nas samych, jeśli od niej się odwrócimy.
Drodzy bracia i siostry, zwłaszcza wy starsi, którzy pamiętacie jeszcze inne czasy. Były to czasy, w których wszystkie bramy były zamknięte przed wierzącymi. Nieraz wierzący musieli się kryć, gdzie indziej chrzcić swoje dzieci i konfirmować swoją młodzież. Aż przed kilkunastu laty zostały otwarte wszystkie bramy, także bramy całej Europy. Żyjemy w pełnej wolności. Ale czy w sposób właściwy wykorzystujemy w Kościele, w zborze i w naszym domu te otwarte bramy? Czy wchodzimy przez nie tam gdzie Chrystus na nas czeka i nas zaprasza?
Chrystus Pan przed nikim nie zamyka bramy swego Królestwa. Wszak do pokutującego łotra na krzyżu powiada: „ dziś będziesz ze mną w raju !” - Dziś przejdziesz przez bramę, która prowadzi do Królestwa Bożego!
A w Ewangelii świętego Jana w 10 rozdziale powiada Pan: „... nikt nie wydrze ich z ręki mojej (…) i nikt nie może ich wydrzeć z ręki Ojca !”
Te słowa Pana Jezusa wyryte są na pomniku przedstawiającego Pana Jezusa – dobrego Pasterza, trzymającego na ramionach małą owieczkę, a u Jego stóp stoi stara owca, matka tej małej owieczki spoglądająca ku Panu. Ten pomnik u wejścia do ewangelicko-luterańskiego kościoła św. Wawrzyńca (Laurentius Kirche) w bawarskiej miejscowości Neuendettelsau ustawiły luterańskie siostry diakonis e na pamiątkę dzieci niepełnosprawnych, które wyrwane zostały przez hitlerowskich oprawców z sierocińca prowadzonego przez siostry diakonise i zamordowane przez oprawców w obozie koncentracyjnym. Bawarskie siostry diakonise chcą przez to powiedzieć: „ chociaż bandyci wyrwali te dzieci z dobrych rąk sióstr diakonis, to jednak z ręki Chrystusowej nikt ich nie wyrwał. ” One spoczywają w rękach dobrego pasterza – Jezusa Chrystusa!
Bo Apostoł Paweł powiada, że z ręki Chrystusa nikt nas nie może wyrwać: ani śmierć, ani żadnego potęgi złego.
Ale sami to możemy uczynić, gdy od tej otwartej szeroki bramy się odwrócimy, gdy zlekceważymy tę jedynie pewną rękę naszego Zbawiciela.
W zborze w Filadelfii jest dzisiaj powiedziane w tym liście adwentowym, ze tego nie uczynił, choć tak jak i my , miał tylko „ niewielką moc !”
Bracia i siostry! Choć nieraz ludziom się wydaje jaka wielką mocą, potęgą i chwałą dysponują, to jednak moc ludzka jest w rzeczywistości nie wielka, wręcz słaba i ograniczona. Nasze ludzkie możliwości istotnie w wielu sprawach są niewielkie i ograniczone. Ks. dr Marcin Luter, który był tego świadom może bardziej niż każdy z nas wyśpiewał: „ Nasza siła nic nie zdoła. ” [ŚE 259/2] - „ My Złego nie zdołamy zmóc, / nam zginąć wnet by trzeba. ” [ŚE 264/2]
Cały Kościół także dysponuje niewielką mocą. A jednak w tej naszej niemocy i słabości ile wyrażonej jest nieraz mocy i potęgo, że wielu silnych boi się Kościoła, jego nauki, jego działania.
Wiedział o tym dwukrotnie już dzisiaj cytowany Paweł Apostoł i dlatego o sobie napisał: „ Mamy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby się okazało, że moc, która wszystko przewyższa jest z Boga, a nie z nas” , albo: „ Pełnia mej mocy okazuje się w słabości, (…) albowiem kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny!
Czyśmy nigdy tego jeszcze nie doświadczyło, że wówczas kiedy byliśmy już zupełnie słabi, dokumentnie wycieńczeni i zrezygnowani, ale zwróciliśmy osę do PANA o moc, wówczas ta nasza niewielka moc cudownie się objawiła w naszym życiu?
Kochani moi! Biblia naucza, że „ Ewangelia jest mocą Bożą ku zbawieniu każdemu wierzącemu.”
W oryginale greckim już tu użyte słowo greckie: „ dynamis ” i słusznie, bo Ewangelia jest takim dynamitem. Jedno słowo Ewangelii napełnić nas zdoła przeogromna mocą zdolną do dokonywania wspaniałych rzeczy. Właśnie o zborze w Filadelfii jest tu powiedziane tak pięknie: „... jednak zachowałaś słowo moje i nie zaparłeś się imienia mego. ” Czy i o nas też tak może być powiedziane? Jakże trudno w dzisiejszych czasach, gdy „ drzwi są otwarte ”, gdy wolność słowa panuje, jakże trudno wielu ludziom jest zachować Słowo Boże, przyznać się do Chrystusa i Jego Kościoła!?
A z drugiej strony jakże to wielkie, gdy Pan Adwentu może nie tylko o Kościele o jednym zborze, ale o pojedynczej osobie powiedzieć: „ Nie zaparłeś się imienia mego ”.
Wiemy, jak podobni jesteśmy do Piotra, jak łatwo nam zaprzeć się imienia Pańskiego, tego że jesteśmy Jego własnością, że do Niego należymy. Jak łatwo w godzinie próby, o której dziś mówi Pan, odwrócić się od Niego, zaprzeć się Jego imienia. A Pan Jezus powiada przecież: „ Każdego więc, który mnie wyzna przed ludźmi i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebiesiech; A Kto by się zaparł mnie przed ludźmi, tego i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebiesiech .”
To słowo dotyczy może szczególnie nas współczesnych. Tych, którzy Mu są wierni, tych nawet w trudnych chwilach wspomaga, posila, pokrzepia i doprowadza do ostatecznego zwycięstwa.
Dlatego w obliczu tej zapowiedzi: „ Przyjdę rychło !”, która dzisiaj tak bardzo realną się staje, nie porzucajmy tego co mamy, nie lekceważmy tego co posiadamy!
Trzymaj co masz, aby nikt nie wziął korony twojej!
'Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę. ” (Obj 2,10) AMEN.
comments