Czego Bóg od nas oczekuje?

Tekst biblijny: Mi 6,6-8

Wędrując ponad barierami:

Teksty: Ruty 4,13-18; Ef 2,13-16; Mt 15,21-28

Czcigodne duchowieństwo Kościołów Chrześcijańskich? Umiłowani w Panu bracia i siostry!Pragnę na wstępie serdecznie podziękować Gospodarzowi tego miejsca księdzu doktorowi Jerzemu Bajorkowi, proboszczowi tej parafii za zaproszenie mnie do wygłoszenia dzisiejszego kazania ekumenicznego. Aczkolwiek, jak widzicie, nie jestem jeszcze pełnosprawnym po przebytej operacji, to jednak nie mógłbym tu nie być wśród was, gdyż przez dziesiątki lat, nieraz w bardzo trudnym okresie stanu wojennego, bywałem zapraszany przez waszego poprzedniego proboszcza ś.p. ks. infułata Henryka Buszkę. Dlatego z wdzięcznością przyjmuję to zaproszenie Brata w Urzędzie księdza doktora Jerzego.

Siostry i bracia w Chrystusie!

Temat dzisiejszego kazania brzmi: „Wędrując ponad barierami.” Nie od rzeczy będzie rzucić pytanie: Kto stworzył te bariery pomiędzy ludźmi? Kto rzucał przez długie wieki takie międzyludzkie, ale i między chrześcijańskie bariery. Na to pytanie łatwo jest odpowiedzieć: ludzie ludziom rzucali i jeszcze rzucają rozmaite  bariery, Kościoły Kościołom. Były to  bariery kościelnych przepisów, zakazów i nakazów, bariery prawne i zwyczajowe. O takich barierach mówią dzisiaj wszystkie czytania biblijne, które wysłuchaliśmy.

W pierwszymczytaniu słyszeliśmy o Noemi – Żydówce, która przywiozła ze sobą Rutę, synową – wdowę, innej narodowości, pogankę,  z którą ożenił się Boaz, a z  rodu tego narodził się nasz Pan Jezus Chrystus. Ile razy w tej historii zostało złamane prawo, ile razy ci ludzie przeszli ponad barierami?

W drugimczytaniu biblijnym Apostoł Paweł do Efezjan pisze, że Chrystus przez Swoją śmierć i krew zburzył wszelkie przegrody i mury wrogości, które były pomiędzy ludźmi.

A dzisiejsza Ewangeliapokazuje jakie to były mury wrogości np. pomiędzy Kananejczykami a Żydami. Uczniowie Pańscy, którzy chodzi z Jezusem nie mogli też tego pojąć jak może Kananejka prosić Jezusa o pomoc. Nawet Jezus powiedział, że został posłany do tych owiec, które zginęły z domu Izraela. Dopiero głęboka wiara  niewiasty, głębokie zaufanie Jezusowi, wywołały w sercu Jezusa wielka litość i ogromną miłość: „O kobieto, wielka jest twoja wiara!”  Jezus przekroczył wszelkie bariery dzielące Kananejczyków od Żydów i odwrotnie.     A jak to jest u nas? Czy nie uważamy, że wielką wiarę, prawdziwą wiarę, mamy tylko my, my: luteranie, katolicy, lefebryści, prawosławni czy ewangelikalni baptyści, zielonoświątkowcy, adwentyści i inni?

Nieraz czytam, że „pełnia wiary jest tylko w Kościele Rzymsko – Katolickim.” Inni mają pewne braki, zwłaszcza my protestanci.„Czego Bóg od nas oczekuje?” – to główne hasło tegorocznej Oktawy Modlitwy o Jedność Chrześcijan, a odpowiadając na to pytanie hasłem dzisiejszego dnia: „Pójścia powyżej barier, jeśli taka potrzeba zajdzie. Przekroczenia barier wyznaniowych, jeśli jest taka potrzeba.

W ubiegłym roku (3 VIII 2012) wyszła z druku moja pozycja książkowa pod tytułem: „Pochodzenie sukcesji apostolskiej polskich biskupów luterańskich.” Kilkakrotnie ukazałem w niej jak Kościoły chrześcijańskie w Polsce i nie tylko, przeszły ponad barierami, które stworzyły u nich Prawo Kościelne, Tradycja i zwyczaje, oddzielające nas od siebie.

Pozwólcie, że przekażę wam jednak kilka konkretnych przykładów tzw. „communicatio in sacris”, czyli „wspólnoty w rzeczach świętych”, nie tylko z tej książki, do których jednak doprowadził po części współczesny ruch ekumeniczny przekraczając, przechodząc ponad barierami, także przez najwyższe gremia niektórych Kościołów lub jednostek.

W dniu 1 października 1994 r. w czasie konsekracji ewangelickiego biskupa diecezji wrocławskiej Ryszarda Bogusza do nakładania rąk podeszli nie tylko wszyscy biskupi luterańscy i reformowani , ale także dwaj wrocławscy biskupi polskokatoliccy, którzy przedtem oświadczyli, że mają taką intencję, następnie biskup prawosławny i  chyba po raz pierwszy od czasów Reformacji także biskup rzymskokatolicki. Niektórzy z nich zapewne mieli wielkie kłopoty z tego powodu,  gdyż  przekroczyli wszelkie bariery jakie zbudowały dotąd Kościoły chrześcijańskie pomiędzy chrześcijanami.

W  styczniu 1995 r. jechałem samochodem z księdzem biskupem Janem Szarkiem do Wiednia na konsekrację biskupa Herwiga Sturma. Od czeskiej granicy radio wiedeńskie ogłaszało, że odbędzie się dzisiaj wprowadzenie w urząd biskupa, i że ewangelicy nie uznają, i nie chcą mieć sukcesji apostolskiej. Jednak w czasie uroczystości nie tylko biskupi ewangeliccy wkładali ręce przekazując sukcesję apostolską, lecz także  i miejscowy wiedeński biskup starokatolicki, jak też i wiedeński arcybiskup Świętego  Apostolskiego Katolickiego Kościoła Ormiańskiego. Tego gestu nie uczynili jedynie rosyjscy prawosławni biskupi  i kardynał rzymskokatolicki.

Ci dwaj biskupi: starokatolicki i ormiański  uczynili to ponad barierami, które istnieją co do przekazywania sukcesji apostolskiej.

Podobnie było w Katowicach w Święto Epifanii roku 2002, gdy to dwaj biskupi polskokatoliccy miejscowej diecezji z własnej woli i intencji nałożyli ręce na głowę nowego biskupa luterańskiego Tadeusza Szurmana.

To było takżeprawdziwie ekumeniczne przejście ponad barierami.

Pamiętam, gdy w roku 1991 w czasie święceń kapłańskich w Kościele Polskokatolickim biskup Ryszard Majewski podszedł do luteran i mariawitów, prosząc, abyśmy także wraz z Nim włożyli ręce na głowę wyświęconego księdza. To było przejście ponad barierami. Byliśmy kiedyś w Austrii na ordynacji luterańskiego księdza pochodzącego z Polski, a wtedy wszyscy obecni duchowni z Polski: luteranie i polskokatoliccy nałożyli ręce na jego głowę, a z Austrii także duchowni rzymskokatoliccy uczynili to samo. To także było ogromne przejście ponad barierami.

W ubiegłym roku upłynęło 25 lat od zawarcia w Niemczech wspólnoty komunijnej pomiędzy ewangelikami a metodystami. To samo uczyniono 17 lat temu w Polsce w roku 1996 pomiędzy luteranami, kalwinami, a metodystami.

Takich przykładów przejścia ponad barierami mamy jeszcze więcej, ale nie o wszystkich jestem w stanie tu powiedzieć. Wiele Kościołów na świecie zawarło pomiędzy sobą różnego rodzaju unie lub podpisało stosowne deklaracje.

Kościół Starokatolicki Utrechtu już w latach 30-tych ubiegłego stulecia zawarł z Kościołem Anglikańskim zarówno wspólnotę ołtarza i ambony, jak również uznanie święceń biskupich i kapłańskich. W tym samym kierunku poszły Kościoły luterańskie Skandynawii i krajów nadbałtyckich podpisując taką samą deklarację z Kościołem Anglikańskim w sprawie konsekracji biskupich i wspólnoty komunijnej w dniu 29 czerwca 1995 roku. Sygnatariuszami tej „Deklaracji z Porvoo” jest już dzisiaj 16 Kościołów anglikańskich i luterańskich. Ostatnio doszła Dania.

Myślę, że oczekuje się na Kościół na Łotwie i w Polsce. Jednak słuszne nieuznawanie i nie praktykowanie  w tych krajach ordynacji kobiet na prezbiterów i biskupów uniemożliwia nam przystąpienie do „komunii w Porvoo”.

Nie sposób wyliczyć tu na tym miejscu Kościołów całego świata, które zawarły ze sobą wspólnotę komunijną, a wśród nich także niemieccy luteranie i starokatolicy. Czy to wszystko nie znaczy – przekroczenie barier, które ludzie ludziom, chrześcijanie chrześcijanom kiedyś postawili na drodze ich wiary?

Wiele Kościołów na świecie, a w tym polski Kościół Rzymskokatolicki i Kościoły Polskiej Rady Ekumenicznej, za wyjątkiem baptystów, w  dniu 20 stycznia 2000 r. uznały wzajemnie Chrzest Święty.

Jeśli chodzi natomiast o wspólnotę komunijną to nie uznawana jest ona oficjalnie na świecie przez Kościoły:

 

  1. Rzymskokatolicki,
  2. Prawosławny,
  3. Niektóre, konfesyjne Kościoły luterańskie,
  4. i większość Kościołów ewangelikalnych.

Kościoły te, jak dotąd, nie chcą przekroczyć owych barier, uważając, że najpierw musi dojść do jedności we wierze, a później do jedności komunijnej.

Kościoły po drugiej stronie bariery uważają, że do prawdziwej jedności można dojść poprzez Komunię Świętą, Eucharystię i wspólną ordynację - święcenia biskupie, prezbiterskie  i diakonackie. W ten sposób też można dojść do jedności w wierze. Kościoły te zapraszają innych chrześcijan do tzw. „gościnności eucharystycznej.” To uczynił w Niemczech Kościół Starokatolicki i Zjednoczony Kościół Ewangelicko-Luterański.

W Polsce Kościół Ewangelicko-Augsburski w swojej aktualnej Pragmatyce Służbowej z I Niedzieli Adwentu, 28 listopada 1999 roku, zaprasza wiernych, ochrzczonych i wierzących w realną, substancjalną i rzeczywistą obecność Ciała i Krwi Pańskiej   w Sakramencie Ołtarza do tzw. „gościnności  eucharystycznej”.

Są takie Kościoły, które stawiają jako warunek wystarczalny przystąpienia do Wieczerzy Pańskiej tylko wiarę w Jezusa Chrystusa. Są to przeważnie Kościoły reformowane.

Siostry i bracia.

Tych  kilka, czy kilkanaście przykładów wziętych z życia współczesnego Kościoła, świadczy jak wiele zdziałał już ruch ekumeniczny. To co nigdy nie było możliwe, dzisiaj staje się możliwe.

Mimo tego nieraz słyszę, że ruch ekumeniczny w dzisiejszych czasach jest w stanie stagnacji. Być może tam, gdzie chrześcijanie boją się iść naprzód, boją się czynić odważnych kroków naprzód, tam jest stagnacja. Ale tam gdzie chrześcijanie w przeszłości i w teraźniejszości nie bali się przejść ponad tymi wszystkimi barierami, które sobie wzajemnie postawiliśmy na drodze do jedności, tam gdzie chrześcijanie mają odwagę w podejmowaniu różnych, nieraz nie popłatnych przedsięwzięć, za które trzeba zapłacić, może nawet stanowiskiem, czy z tym związaną godnością, tam okazuje się, że sprawa Boża rośnie, rośnie ruch ekumeniczny!

Niestety, przekroczenie kościelnych barier prowadzi nas nieraz właśnie do jedności we wierze, a co najmniej do wzajemnego zbliżenia.

Chrystus bowiem pojednał przez  Swoją śmierć i krew ze sobą nas wszystkich, uczynił z nas jeden Lud i jeden Kościół, abyśmy na drodze do wieczności nie stawiali sobie  więcej barier, ale umieli je wspólnie, godnie przekraczać. AMEN.

 

 

comments