Tekst kazalny IV: 2 Kor 6,1-10
Drodzy moi: siostry bracia w Jezusie Chrystusie Panu naszym.
W miniona środę Kościół Zachodni wkroczył w bardzo ważny czas roku kościelnego – czas pasyjny, zwany też tu na Śląsku Cieszyńskim – czasem Postu.
Dziś świętujemy pierwszą niedzielę Postu zwaną od pierwszego łacińskiego słowa dzisiejszego int roitu – INVOCAVIT tzn. „ Wzywaj Mnie!” Czas pasyjny to szczególny dla Kościoła czas, czas łaski, wielkiej Bożej cudownej łaski. W tym czasie łaski mamy szczególnie wzywać naszego Pana, który się z a nas ofiarował na krzyżu Golgoty. Ale On także nas wzywa, więcej napomina! Napomina nas przez swego sługę i Apostoła – świętego Pawła. Jest to napomnienia współpracownika Bożego. Współpracownik to ten, który z kimś idzie temu samemu celowi, chcąc wykonać razem tę sama pracę. Paweł Apostoł swoimi napomnieniami, które pochodzą od Boga samego chciał wykonać tę sama prace, którą wykonał Jezus, chce budować na tym świecie to samo co zbudował Jezus. Apostoł był bowiem bliskim współpracownikiem Jezusa Chrystusa. Przez Niego został powołany i z Jego upoważnienia i danej mu przez Chrystusa mocy wykonuje dzieło Chrystusowe w Kościele.
Apostel Paweł jako bliski współpracownik Jezusa napomina nas abyśmy z tego czasu łaski korzystali i nie przyjmowali jej nadaremno.
W języku religijnym często mówimy o lasce, zwłaszcza my luteranie zaliczamy „łaskę – gratia” do jednego z pryncypiów luteranizmu - „sola gratia” - „tylko łaska” . Ale czy zawsze wiemy co to jest łaska?
Postarajmy się więc na prostym przykładzie przybliżyć nam to słowo. Dziecko na nauczaniu kościelnym nie zasłużyło na bardzo dobry stopień, bo albo się nie uczyło, albo nie jest takie zdolne, ale katecheta czy katechetka postawili mu nie z obowiązku i zasługi, ale z łaski, z miłości, dobry stopień.
Więzień, który otrzymał wysoki wymiar kary zwraca się do najwyższych czynników, nieraz nawet do samego Prezydenta, z prośbą o laskę, o łagodny wymiar kary. I otrzymuje to. To jest właśnie łaska.
Słowo Boże powiada, ze „ wszyscyśmy zgrzeszyli i nie dostaje nam chwały Bożej ” Nie ma wśród nas ani jednego sprawiedliwego. Zasługujemy tylko na potępienie, na najwyższą karę, na śmierć, na wieczne zatracenie.
Ale Bóg postawił w tym świecie krzyż na Golgocie, symbol łaski i przebaczenia, źródło wszelkiej łaski. Izraelitom na pustyni wystarczyło tylko spojrzeć na pal z miedzianym wężem, aby doznać laski. Natomiast dla ludu Nowego Testamentu jest to stanowczo za mało. Nie wystarczy tylko nam spoglądać na krzyż, ale ten krzyż musi być przez nas przyjęty do swego życia, do serca. Adam Mickiewicz nasz wielki poeta i wieszcz narodowy powiedział i zapisał: „ Krzyk tego nie zbawi, kto w sercu krzyża nie wystawi! ” Przyjąć krzyż do swego serca to znaczy przyjąć całego Jezusa, który na krzyżu umierał. W Jezusie Chrystusie zgotowana nam została łaska Boża. Choremu tez nie pomoże głęboka wiedza medyczna, ani tez spoglądanie na lekarstwo, lecz spożycie tego lekarstwa. Naszym środkiem leczniczym, w ktorym zgotowana jest dla nas łaska Boża to ciało i krew Pana Jezusa wydane za nas na krzyżu Golgoty. I kto z głęboką wiarę to cudowne lekarstwo nieśmiertelności przyjmuje, ten jest uczestnikiem Bożej łaski.
Dlatego tez dzisiaj na początku tego najświętszego czasu łaski, jakim jest czas pasyjny, Apostoł napomina nas: „ J ako współpracownicy napominamy was, abyście nadaremnie łaski Bożej nie przyjmowali.” I do tego napomnienia także i my jako współcześni współpracownicy Pana Jezusa dołączamy się. To poselstwo o łasce zwiastuje Apostoł święty Paweł cytując proroctwo Izajasza, które wypełniło się w Jezusie Chrystusie:
W czasie łaski wysłuchałem cię, a w dniu zbawienia pomogłem ci; oto teraz czas łaski, oto teraz dzień zbawienia.”
Jak już powiedziałem, czas pasyjny jest czasem szczególnej łaski dla Kościoła, dla nas, którzy jesteśmy Kościołem, a szczególnie Wielki Piątek, który jest wyżyną czasu pasyjnego, jest dniem zbawienia.
Kochani moi, ale każdy czas ma swój początek i koniec także. Ludziom czasów Noego, Bóg darował 120 lat czasu laski, bezowocnemu drzewu figowemu Bóg dał jeden rok czasu łaski, a mieszkańcom Niniwy 40 dni czasu łaski. A ile czasu łaski dane jest nam?
Nie tylko tegoroczny czas pasyjny, ale także i współczesne czasy, czasy trudne, nieraz złe i niebezpieczne, są jednocześnie czasami laski, gdyż jeszcze nigdy słowo o krzyżu nie było z taką mocą głoszone po całym świecie, jak właśnie w naszych czasach. Ale nie wiemy jak długo te czasy potrwają.
Ile to ludzi rano powstało zdrowymi, poszli do pracy, a już do domu nie wrócili. Dlatego z przyjęciem czasu łaski istnieje tylko jedna jedyna rada: „Dziś przyjmijmy Bożą łaskę!” Nie jutro, nie za miesiąc i za rok, ale dziś!
A łska ta musi okazać swoja moc w naszym codziennym zyciu. Z tego powodu mamy być sługami Bożej łaski.
Współczesnemu człowiekowi stojącemu nieraz z dala od spraw Bożych, żyjącemu nieraz zupełnie bez Boga i Jego Kościoła, trudno jest zrozumieć i pojąć to wspaniałe zwiastowanie o łasce Bożej. Dlatego to Bóg potrzebuje wśród nas wielu wielu współpracowników, wielu szczerych sług Bożych.
Współpracownikiem Bożym mogą być nie tylko duchowni, ale każdy w swoim środowisku może być zwiastunem laski Bożej. Często duchownemu trudno jest dotrzeć wszędzie tam, gdzie może dostrzec człowiek tzw. „świecki”, czyli inaczej powiedziawszy „nieordynowany”. Każdy z nas, jak uczy teologia może być „Co-operator Dei” - „współpracownikiem Boga.” W jaki sposób nimi możemy być?
Przede wszystkim, gdy własnym życiem świadczymy o wielkiej lasce Bożej, o wielkim zmiłowaniu dokonanym przez Boga w naszym życiu. Aby tak było, Apostoł Paweł napomina nas dzisiaj w tą pierwsza Niedziele Postu: „Nie dajemy w niczym żadnego zgorszenia, aby służba nasza nie była zniesławiona.”
To jest zadanie każdego chrześcijanina, aby nie dawać swoim życiem innym zgorszenia. Kto gorszy swoim życiem innych, ten przeszkadza działaniu zbawiennej laski Bożej. A Pan Jezus ostro wypowiada się na kartach Ewangelii o gorszycielach innych ludzi.
Ale są także pozytywne strony tego napomnienia. Pozytywy sług Bożych, których życie świadczy o zbawiennej łasce Bożej wyraża Apostoł w słowach:
w wielkiej cierpliwości, w uciskach, w potrzebach, w utrapieniach, 5.w chłostach, w więzieniach, w niepokojach, w trudach, w czuwaniu, w postach, 6.w czystości, w poznaniu, w wielkoduszności, w uprzejmości, w Duchu Świętym, w miłości nieobłudnej, 7.w słowie prawdy, w mocy Bożej .” Właśnie w ciężkich doświadczeniach i w trudnych dniach naszego życia pokazuje się wartość chrześcijanina, podobnie jak wartość drogocennego kruszczcu okazuje się właśnie w ogniu. W ciężkich dniach pokazuje się stan serca ludzkiego. W 11 rozdziale 2 listu do Koryntian czytamy jak to Paweł w licznych przeciwnościach okazał się prawdziwym sługą Bożym. Głosił Chrystusa ukrzyżowanego, choć za to był karany różnymi karami. Ale w tym okazał się wiernym naśladowcą Chrystusa Jezusa. Za Jego przykładem poszedł cały pierwotny Kościół, a „ krew męczenników stała się nasieniem Kościoła.
Stad dzisiejsza nauka wielkopostna Apostoła Pawła może być nam pomocną w przeżywaniu czasu pasyjnego. Do tych środków, które mogą nam być pomocne we właściwym przeżywaniu czasu pasyjnego, Apostoł zalicza także „post”. Od kilkunastu lat, nasz Kościół w Niemczech i w Polsce organizuje akcję pod hasłem: ” 7 tygodni BEZ ”. To czego możemy wyzbyć się przez tych najbliższych 7 tygodni możemy ofiarować na innych, potrzebujących naszej pomocy, na diakonię. Ale w bieżącym roku jeden z europejskich Kościołów luterańskich [SELK] ogłosił inną akcję: „ 7 tygodni Z ” to znaczy 7 tygodni z częstszą modlitwą, z częstszym czytaniem Słowa Bożego i coniedzielnym przystępowaniem do Stołu Pańskiego. Jedno i drugie jest nam tak bardzo potrzebne, bo jeśli nie będzie tych „ Z ” dla naszej duszy i dla naszego wewnętrznego życia, nie będziemy w stanie też niczego się wyrzec i żyć „ BEZ ” tego co niekoniecznie jest nam potrzebne.
Słowo Boże uczy, że „ przez wiele ucisków musimy wejść do Królestwa Bożego. ” Ale Bóg daje swoim współpracownikom tyle siły i mocy, że możemy przejść przez chwałę i hańbę, przez różnorakie zniesławienia jakie nas nieraz w życiu spotykają lub już spotkały. A nawet wtedy, gdy ludzie o nas zapomnieli i nas nie znają i nie chcą znać, to cieszmy się z tego, że Bóg o nas nie zapomniał i nigdy nas nie zapomni. Nieraz ludziom się wydaje, że chrześcijaństwo już się chyli ku upadkowi, że za niedługo Kościoła już nie będzie, że umieramy, ale Apostoł dzisiaj mówi zupełnie coś innego:
jako umierający a oto żyjemy; jako karani, a jednak nie zabici, 10.jako zasmuceni, ale zawsze weseli, jako ubodzy, jednak wielu ubogacający, jako nic nie mający, a jednak wszystko posiadający.”
Z Nim możemy wszystko posiąść, bo On „j est naszym Pasterzem ”, który nas nigdy nie opuści, który nas ubogaca i który nas w największym ucisku pocieszy. AMEN.
comments